fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Jeden z najsłynniejszych producentów kamerek sportowych zapowiada sporo zmian w ofercie.

Niedawno GoPro opublikowała wstępny raport za ostatni kwartał 2017 roku. Wynika z niego, że GoPro zamierza podjąć kroki, które przywrócą stabilniejszą pozycję – pensja Nicka Woodmana, szefa firmy, spadnie do 1 dolara, a ceny HERO6 Black z 499$ do 399$. Niestety to oznacza też zwolnienia – z 1254 aktualnie zatrudnionych liczba pracowników ma spaść poniżej tysiąca. Dla fanów dronów najważniejsze będzie jednak zupełne wycofanie się GoPro z tego rynku!

GoPro w pełni poświęca się poprawieniu kondycji firmy w 2018 roku. Weszliśmy w nowy rok z mocną sprzedażą i cieszymy się naszym planem. Spodziewamy się, że dzięki strategii połączonej z obniżonymi kosztami przywrócimy GoPro zyski i rozwój w drugiej połowie 2018 roku

– mówi Woodman.

Kilka godzin po publikacji raportu okazało się, że marka jest wystawiona na sprzedaż. CNBC podaje, że GoPro wynajęła bank J.P. Morgan Chase już kilka miesięcy temu, by znaleźć nabywcę. Niestety nie można się dziwić – firma od 2014 roku ciągle zalicza coraz większe spadki wartości (aczkolwiek po informacji o sprzedaży akcje chwilowo wzrosły). Informacje o kłopotach finansowych i cięciach z pewnością nie pomogą w poszukiwaniu nabywcy.

Google Finance