Fot.: UCI

Magnus Bak Klaris (Dania) został mistrzem świata w kolarstwie gravelowym. O losach złotego medalu w rywalizacji elity mężczyzn zadecydował finisz z niewielkiej grupki, który na własną korzyść rozstrzygnął właśnie Duńczyk. Tuż za nim na mecie gravelowych mistrzostw świata 2026 uplasował się obrońca tytułu – Florian Vermeersch (Belgia). 

Na niedzielę zaplanowano rywalizację w tegorocznych gravelowych mistrzostwach świata w elicie mężczyzn. Panowie rywalizowali w Nannup (Australia) i mieli przed sobą naprawdę wymagającą trasę. Łącznie do pokonania było 143,7 kilometra.

Fot.: Gravel World Championships 2026

W początkowej fazie niedzielnego wyścigu na atak zdecydowali się Lukas Pöstlberger (Austria) i Jenson Young (Wielka Brytania). Po paru chwilach z przodu jechali Pöstlberger, Young, Peter Schulting (Holandia) i Jo Pirotte (Belgia). W pewnym momencie Pirotte stracił jednak kontakt z czołówką, która miała około 50 sekund zapasu nad peletonem.

130 kilometrów przed metą prowadząca trójka miała 1,5 minuty przewagi nad główną grupą. Wkrótce panowie powiększyli swoją przewagę do 2 minut i 20 sekund. W międzyczasie Pirotte został dogoniony przez peleton. Problemy w głównej grupie miał Piotr Havik (Holandia).

Peleton mocno przyspieszył i zmniejszył stratę do nieco ponad minuty. Solidnie w peletonie wyglądali Paul Voss (Niemcy), Mads Würtz Schmidt (Dania), Connor Swift (Wielka Brytania) i Keegan Swenson (USA). Swoje problemy miał obrońca tytułu – Florian Vermeersch (Belgia), który musiał trochę nadrabiać, ale sprawnie sobie z tym poradził. Tempo się uspokoiło, w związku z czym na 100 kilometrów przed metą czołówka miała 2 minuty i 20 sekund przewagi nad peletonem.

Chwilę później problemy z rowerem miał Harrison Bebbington (Australia). Za czołówką jechała około 30-osobowa grupa, w której główne role odgrywali Duńczycy. Mocne tempo narzucił tam Mads Würtz Schmidt, na skutek czego wielu zawodników straciło kontakt z tą grupą. 75 kilometrów przed metą czołówka jechała 2 minuty i 10 sekund przed peletonem.

Kryzys przeżywał Lawrence Naesen (Belgia), który miał problem z tym, aby utrzymać się w głównej grupie. Niestety kraksę zaliczył Mark O’Brien (Australia). Mijały kolejne kilometry, a ucieczka cały czas miała około 2,5 minuty zapasu nad peletonem. Do mety pozostało 60 kilometrów.

Przewaga ucieczki zaczęła topnieć na jednym z podjazdów. Problemy w peletonie miał m.in. Griffin Easter (USA). W końcu faworyci wzięli się za mocną pracę i czołówka miała już tylko minutę przewagi.

Po raz kolejny jednak wysokie tempo zostało odpuszczone i ucieczka ponownie powiększała swój zapas nad główną grupą. Bardzo solidnie w grupie faworytów wyglądał Mads Würtz Schmidt. 40 kilometrów przed metą na czele pozostali już tylko Pöstlberger i Schulting. W grupce faworytów jechało zaledwie kilkunastu zawodników. Young był tuż przed nimi. Finalnie Young został oczywiście dogoniony, a prowadząca dwójka utrzymywała minutę przewagi. Do mety pozostało 30 kilometrów.

W pewnym momencie przyspieszył Mads Würtz Schmidt, co spowodowało małe zamieszanie w grupie pościgowej. Razem z nim jechali Swift, Vermeersch, Magnus Bak Klaris (Dania), Voss oraz Martin Stošek (Czechy). W końcu ucieczka została dogoniona, a problemy z utrzymaniem tempa w grupie faworytów miał Vermeersch.

Po paru chwilach na czele jechało 4 zawodników: Würtz Schmidt, Bak Klaris, Stošek i Swift. 20 kilometrów przed metą ta grupka miała około 10 sekund zapasu nad grupką Vermeerscha. Z Belgiem jechali Voss, Swenson, Schulting i Stan Dewulf (Belgia). Mocno dla Vermeerscha pracował Dewulf, dzięki czemu grupki się połączyły. 12 kilometrów przed metą na czele mieliśmy 9 zawodników.

Przyspieszyć w pewnym momencie próbowali Swenson i Dewulf. Czujny był Stošek. Następnie swojej szansy szukali Voss i Dewulf, ale znów mocno pracował Stošek. Do czołówki wracał z kolei Matthew Beers (RPA). Na podjeździe najmocniej prezentowali się Würtz Schmidt, Bak Klaris, Swift oraz Vermeersch. To właśnie oni oderwali się od reszty stawki. Na Duńczyków mocno naciskał Swift.

W końcowej fazie wyścigu kraksę zaliczył Würtz Schmidt, który zdołał jednak powrócić do czołówki. Czołowa czwórka wjechała na ostatni kilometr. Nadal mocno naciskał Swift. Finalnie byliśmy świadkami sprinterskiej potyczki. O złoto walczyło 4 zawodników, a najlepszy na końcowych metrach okazał się Magnus Bak Klaris (Dania)! Po srebro sięgnął Florian Vermeersch (Belgia), a podium uzupełnił Connor Swift (Wielka Brytania). Na czwartej pozycji sklasyfikowany został Mads Würtz Schmidt (Dania). Kolejni zawodnicy stracili do tej grupki mniej niż 10 sekund.

Poprzedni artykułHong Kong Cyclothon 2026: Zwycięstwo Paula Magniera, Marcin Budziński 6.
Następny artykułGravelowe Mistrzostwa Świata 2026: Adam Adamkiewicz ze srebrem w kategorii 35-39
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze