fot. Tour de France

Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe) ma za sobą udany pierwszy sezon w barwach nowej drużyny. Lider niemieckiej formacji myśli już o przyszłorocznej kampanii, a jednym z jej głównych celów miałby być start w Giro d’Italia. Świeżo upieczony mistrz Europy został zapytany potencjalny start na konferencji prasowej przed Il Lombardią.

Z pewnością najgłośniejszym transferem zeszłorocznego okienka transferowego było przejście Remco Evenepoela do Red Bull-BORA-hansgrohe. Podwójny mistrz olimpijski z miejsca stał się kluczową postacią tego projektu. Dość powiedzieć, że obrona tytułu mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas, drugie miejsce i dwa wygrane etapy Tour de France, mistrzostwo Europy w wyścigu ze startu wspólnego czy triumf w Amstel Gold Race to wyniki, które mogą sprawiać wrażenie, że Belg odpłacił się nowemu pracodawcy z nawiązką.

Po zakończeniu tegorocznej kampanii przychodzi więc czas na planowanie następnej. Według doniesień mediów, Evenepoel ma być zainteresowany startem w Giro d’Italia. Choć w październiku trudno spodziewać się jednoznacznej deklaracji, lider Red Bull-BORA-hansgrohe ma w głowie wyrównanie rachunków z włoskim wielkim tourem:

Drzwi do tej decyzji są zawsze otwarte. Póki co musimy czekać na przedstawienie trasy, a potem zobaczymy co dalej. Cóż, jest to wyścig, z którego niegdyś musiałem się wycofać będąc liderem, co było bardzo bolesne, więc wiadomo, że zostawiam sobie otwarte drzwi – to jednak nie znaczy, że z pewnością tam wystartuje. Zostawiam otwarte drzwi na przeanalizowanie trasy, a w zimę zobaczymy, czy chciałbym przez te drzwi przejść

– powiedział Remco Evenepoel.

Mowa o wyrównaniu rachunków jest nie bez przyczyny, bo to właśnie Giro d’Italia jest wyścigiem wyjątkowo pechowym dla Remco Evenepoela (Red Bull-BORA-hansgrohe). W 2021 wystartował tam po powrocie z koszmarnej kontuzji odniesionej rok wcześniej i zbierał w debiutanckim dla siebie wielkim tourze szlify. Choć do połowy wyścigu Evenepoel był wysoko w klasyfikacji generalnej, tak jednak szybko zaczął notować straty i ostatecznie Giro nie ukończył. Na trasę włoskiego wielkiego touru wrócił w 2023 roku, gdzie jak wspomina w wypowiedzi, był zmuszony wycofać się z wyścigu tuż po wygraniu etapu jazdy indywidualnej na czas jako przewodzący klasyfikacji generalnej.

W 2026 roku Evenepoel to już nie ten sam kolarz co wcześniej. Wyrósł z młodego i nieopierzonego talentu na doświadczonego i uznanego kolarza, który już dzisiaj jest jednym z najlepszych w historii. Belg rozwiał również w ostatnich latach wątpliwości, co do jego wyników w wielkich tourach za sprawą 3. miejsca w Tour de France 2024 i drugiej lokaty, którą wywalczył w tym roku. To właśnie tegoroczną „Wielką Pętlę” uznaje za wyścig, który ukształtował go jako lidera na klasyfikację generalną:

Najwięcej nauki przyszło z moim stabilnym i równym Tour de France, gdzie trochę rozwijałem się z biegiem wyścigu, a w trzecim tygodniu byłem na dobrym poziomie. Zrobiliśmy najwięcej progresu w kwestii wielkich tourów. To coś, z czego trzeba skorzystać w przyszłości i zmotywowało mnie do pogoni za wielkimi tourami. Okej, wiadomo, że Jonas się wywrócił, ale ostatecznie, przede mną był tylko jeden zawodnik. Zwycięstwo było względnie blisko, ale nie jakoś bardzo blisko, więc to jest coś co motywuje zarówno mnie jak i drużynę, aby marzyć o triumfach

– skwitował mistrz Europy.

Poprzedni artykułParyż-Tours 2026: Per Strand Hagenes wygrywa po odważnej akcji
Następny artykułTorowy Puchar Polski 2026 w kategorii junior, U23 i open kobiet: Wyniki z Pruszkowa
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
AntyRemco
AntyRemco

Wygrywa tam gdzie nie ma najsilniejszych (i to czasem ledwo jak w ME), więc to było do przewidzenia. W TdF nie ma czego szukać, już nie tylko Tadej i Jonas ale i Paul i Isaac mu odjeżdżają. Jeśli rzeczywiście wystartuje w Giro to za machanie łapami życzę mu żeby nie wygrał i to najlepiej przy średniej obsadzie wyścigu.

Mit
Mit

Zrób więcej bez machania łapani anty sportowcu…