fot. BORA-hansgrohe

Choć Peter Sagan zakończył zawodową karierę w 2024 roku, to nadal jest o nim głośno. Słowak jest rekordzistą pod względem zdobytych zielonych koszulek na trasie Tour de France (za klasyfikację punktową), ale jak sam przyznaje, ten rekord za jakiś czas zostanie pobity. Przypomnijmy, że Peter ma w swoim dorobku 7 takich koszulek.

Peter Sagan swego czasu był zawodnikiem, którego ciężko było w jakikolwiek sposób pokonać (nie wliczając w to oczywiście górskich odcinków). Przełożyło się to m.in. na 7 triumfów w klasyfikacji punktowej Tour de France (po raz ostatni wygrał tę klasyfikację w 2019 roku) oraz 3 tytuły mistrza świata w wyścigu ze startu wspólnego (z rzędu – 2015, 2016 i 2017). Słowak w rozmowie z Cycling Weekly oraz The Athletic przyznał jednak, że jego rekord zdobytych zielonych koszulek zostanie pobity i nie ma co do tego wątpliwości. Oczywiście trudno mu prognozować, kiedy to nastąpi, ale Peter jest przekonany, że w końcu straci ten rekord. Odniósł się przy tym również do rekordu Marka Cavendisha w liczbie wygranych etapów. Słowak uważa, że Cavendish również musi się przygotować na to, że ktoś przebije jego osiągnięcie.

Miałem swoje rekordy: siedem zielonych koszulek i trzy tytuły mistrza świata z rzędu, ale nie będę miał ich wiecznie. Nawet Mark Cavendish nie będzie miał swego rekordu. Ciężko walczył, by wygrać 35 etapów Tour de France i pobił rekord Merckxa [34 wygrane etapy – przyp. red.], ale w przyszłości ktoś go pobije. Takie jest życie

– powiedział krótko Peter Sagan.

O ile rekord Marka Cavendisha faktycznie jest zagrożony, ponieważ ponad 20 etapowych zwycięstw ma już na swoim koncie Tadej Pogačar, o tyle rekord Petera Sagana na ten moment wydaje się jednak niezagrożony. Drugi w tej klasyfikacji jest Erik Zabel, który ma na swoim koncie 6 zielonych koszulek, ale Niemiec dawno zakończył już swoją karierę. Wydaje się, że na ten moment Słowak nie ma konkurencji (mimo tego, że przeszedł już na emeryturę), ale być może zmieni się to w przyszłości. W dalszej części swojej wypowiedzi Peter Sagan przyznał jednak, że kolejne zwycięstwa w klasyfikacji punktowej Tour de France wcale nie przychodziły mu z łatwością.

Każda zielona koszulka była inna. Niektóre z nich wygrałem bardzo łatwo, bo etapy mi sprzyjały i zdobywałem dużo punktów, zajmując 2. i 3. miejsca, a także na sprintach pośrednich. W niektórych latach próbowałem jednak walczyć o zieloną koszulkę i nie wygrałem etapu. Często byłem 2., 3. czy też piąty. Skupiałem się jednak na zielonej koszulce. Powiedziałem sobie: jest w porządku, bo mam dużą przewagę. Nie byłem klasycznym sprinterem, ale radziłem sobie na podjazdach i w ucieczkach. W moim pierwszym Tourze wygrałem trzy etapy i zieloną koszulkę. Później oczekiwałem tego od siebie każdego roku, ale trudno było wygrywać, bo każdy Tour był ciężki. Czasem wygrywałem etapy, ale się rozbijałem i trudno było ukończyć wyścig oraz zdobyć zieloną koszulkę. Innym razem wygrywałem jeden etap, ale też było ciężko, bo o zieleń walczyło trzech różnych zawodników. Trudno było kontrolować ucieczki, by nikogo nie było na sprintach pośrednich. Gdy zdobyłem czwartą zieloną koszulkę powiedziałem sobie, że chcę walczyć o ten rekord

– opowiadał Peter Sagan.

Rekordy są po to, aby je poprawiać, ale czy w najbliższej przyszłości ktoś zbliży się do wyniku Petera Sagana? Ciężko to sobie wyobrazić, choć może wyrośnie nam jakiś dominator w klasyfikacji punktowej Tour de France. Warto tutaj jeszcze wspomnieć, że na przestrzeni całej kariery Peter Sagan wygrał 12 etapów Tour de France.

Poprzedni artykułMedia: Movistar Team chce pozyskać Dylana Groenewegena
Następny artykułMłodzieżowe Mistrzostwa Europy na torze 2026: Czwarte miejsce sprinterek
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze