fot. INEOS Grenadiers

Zwycięstwem Filippo Ganny zakończył się 3. etap Volta ao Algarve – jazda indywidualna na czas wokół miejscowości Vilamoura. W pojedynku faworytów klasyfikacji generalnej górą zaś był Juan Ayuso i to on przystąpi do jutrzejszego odcinka w koszulce lidera wyścigu.

W piątek organizatorzy 52. edycji Volta ao Algarve (2.Pro) przygotowali dla kolarzy długą na 19,5 kilometra jazdę indywidualną na czas ze startem i metą w miejscowości Vilamoura. Trasa była niemal całkowicie płaska, a jej główną trudność stanowiły dość liczne zakręty.

Kolarze przystępowali do rywalizacji w kolejności odwrotnej do zajmowanego miejsca w klasyfikacji generalnej, toteż zmagania otworzył Francisco Pereira (Feirense – Beeceler), a po nim na trasę wyruszali kolejni zawodnicy z portugalskich grup kontynentalnych. Na dobry wynik przyszło nam jednak trochę poczekać, a wykręcił go Johan Price-Pejtersen (Alpecin-Premier Tech), który przeciął metę po 22 minutach i 47 sekundach. Czas Duńczyka poprawił następnie Jakob Söderqvist (Lidl-Trek), ale Szwed, który wykręcił 22:01, nie nacieszył się długo prowadzeniem – niedługo po nim trasę pokonywał faworyzowany Filippo Ganna (INEOS Grenadiers), który z czasem 21:53 przejął prowadzenie na mecie i mógł już tylko czekać na przejazd pozostałych zawodników.

Włoch mógł się z każdym kolejnym kolarzem coraz szerzej uśmiechać, albowiem gorsze czasy osiągali m.in. Kasper Asgreen (EF Education – EasyPost, 23:04), Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team, 22:21), Lennard Kämna (Lidl-Trek, 22:53), Héctor Álvarez (Lidl-Trek, 22:29) czy António Morgado (UAE Team Emirates – XRG, 22:49). W ten sposób doczekaliśmy do przejazdu czołówki klasyfikacji generalnej.

Bardzo solidny rezultat osiągnął Thymen Arensman (INEOS Grenadiers), który z wynikiem 22:16 wskoczył na 3. miejsce. O udanym przejeździe mógł mówić także Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe, 22:35). Następnie do ścisłej czołówki etapu dołączył Kévin Vauquelin (INEOS Grenadiers, 22:17), który przed dzisiejszymi zmaganiami tracił tylko 39 sekund do lidera. W czołówce wyścigu po czasówce pozostać miał także Daniel Felipe Martínez (Red Bull – BORA – hansgrohe), który wykręcił 22:39.

Matthew Riccitello (Decathlon CMA CGM Team) i Oscar Onley (INEOS Grenadiers) ponieśli dziś większe straty, zatem kluczowe miały być rezultaty osiągnięte przez ostatnią trójkę na trasie. Jako pierwszy z niej metę przeciął João Almeida (UAE Team Emirates – XRG), który na półmetku nieco tracił do swoich rywali. Wynik 22:36 był dobry, ale bez wątpienia nie był dla Portugalczyka spełnieniem marzeń. Chwilę później Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) wykręcił bowiem 22:06 i mógł oczekiwać na rezultat zamykającego stawkę Juana Ayuso (Lidl-Trek). Hiszpan metę przeciął po 21 minutach i 59 sekundach – tym samym powiększył prowadzenie w klasyfikacji generalnej, aczkolwiek z wygranej etapowej cieszyć mógł się Filippo Ganna, który był dziś szybszy o 6 sekund.

Wyniki 3. etapu 52. Volta ao Algarve:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułVuelta a Andalucia 2026: Milan Fretin wygrywa chaotyczny finisz
Następny artykułPauline Ferrand-Prévot przedłuża kontrakt z Team Visma | Lease a Bike
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Ayuso straszy swoich rywali. Czy będzie nowym Froomem?