W czwartek miała miejsce oficjalna prezentacja zespołu Team SD Worx – Protime na sezon 2026. Podczas tego wydarzenia ogłoszono kilka istotnych informacji, w tym m.in. przyszłe cele ekipy oraz kluczowych zawodniczek.
Miłośników kobiecego kolarstwa powinno interesować przede wszystkim to, że holenderska formacja w sezonie 2026 skupi się na wyścigach klasycznych oraz odnoszeniu jak największej liczby zwycięstw w kolejnych imprezach, zrzucając na dalszy plan walkę o klasyfikacje generalną w wielkich tourach. W rozmowie z WielerFlits poinformował o tym kierownik zespołu – Danny Stam.
Wróciliśmy trochę do starych korzeni [do klasyków i codziennych zwycięstw – przyp. red.]. Tak to można ująć. Sprowadziliśmy Nienke Vinke, która ma utworzyć dobry duet z Anną [Anną van der Breggen – przyp. red.]. Dodatkowo na wysokie góry ściągnęliśmy Valentinę Cavallar. Nienke i Valentina będą potrzebować trochę czasu. Mamy nadzieję, że Anna wskaże im drogę. Coraz trudniej jest pozostać liderem na wszystkich frontach. To element rozwoju w kobiecym kolarstwie. Nie sądzę, abyśmy w przyszłości obserwowali wiele ekip, które będą silne na każdej płaszczyźnie. Oczywiście staramy się być jak najlepsi, ale realistycznie rzecz biorąc nie będziemy rywalizować w najważniejszych klasyfikacjach [w klasyfikacji generalnej – przyp. red.] na wszystkich frontach. Myślę, że naszym celem jest powrót na właściwe tory i rywalizacja, ale wiemy, że nie jest to takie łatwe. Wiemy jedno: trzymajmy się tego, co już zrobiliśmy i róbmy to, co w czym jesteśmy dobrzy. Teraz wróciliśmy na tę ścieżkę
– powiedział Danny Stam.
Z WielerFlits rozmawiała również Lotte Kopecky, a więc jedna z największych gwiazd holenderskiej drużyny, która nie jest zadowolona z sezonu 2025. Belgijka nie tylko zmagała się z licznymi urazami i problemami zdrowotnymi, ale też ze zmianą swoich dotychczasowych celów, skupiając się na klasyfikacjach generalnych najważniejszych wyścigów na świecie. Teraz ma się to zmienić.
Miałam bardzo złą zimę, podczas której ciągle musiałam nadrabiać zaległości. Miałam też wielki cel, na który nie byłam do końca gotowa pod kątem fizycznym [Tour de France Femmes – przyp. red.]. To sprawiło, że wszystko się trochę posypało. Cieszę się, że 2025 rok już za mną. Mam nadzieję, że w tym sezonie miałam tyle pecha i niepowodzeń, że teraz znów mogę iść naprzód. Teraz skupię się na tym, co naprawdę kocham i w czym jestem dobra. Myślę, że to pozytywna strona tego wszystkiego. Możecie mi życzyć fantastycznych wiosennych klasyków. Byłabym z tego bardzo zadowolona
– mówi Lotte Kopecky.
Prezentacja zespołu na sezon 2026 zakończyła się również rozmową z Loreną Wiebes – zdecydowanie najlepszą sprinterką w kobiecym peletonie, która świetnie odnajduje się też w wyścigach klasycznych. W rozmowie z WielerFlits holenderska zawodniczka zdradziła, że jednym z jej głównych celów jest teraz Amstel Gold Race.
Chcę podjąć to wyzwanie i zobaczyć, jak daleko mogę zajść [właśnie w Amstel Gold Race – przyp. red.]. W zeszłym roku miałam tam bardzo dobry dzień, ale sytuacja na trasie była nieco szalona. Czuję, że rozwijam się w tym wyścigu. Oczywiście wyścigi w Holandii dają dodatkową motywację. W porównaniu z zeszłym rokiem, trzeba dodać od siebie kilka procent. Myślę, że jestem na dobrej drodze. Wybieram również wyzwania na torze i szutrze. Zależy mi na różnorodności
– zakomunikowała fanom Lorena Wiebes.
Przypomnijmy, że zawodniczką Team SD Worx – Protime jest też Marta Lach, która sezon 2026 zainauguruje wyścigiem Santos Women’s Tour Down Under.









