fot. Tour de Suisse

Quinn Simmons (Lidl – Trek) to zawodnik, który praktycznie zawsze potrafi czymś zaskoczyć. 24-letni Amerykanin zdradził swoje plany startowe na sezon 2026, a jednocześnie opowiedział o swoim nietypowym marzeniu na przyszłość.

Kolarz zespołu Lidl – Trek ma już na swoim koncie różne sukcesy, w tym m.in. zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Tour de Wallonie 2021 oraz po jednym etapowym triumfie na Volta a Catalunya (2025) i Tour de Suisse (2025). Jeśli chodzi o sezon 2025, warto również wspomnieć o tym, że Quinn był drugi na jednym z etapów Tour de France, a do tego uplasował się na 3. lokacie w Grand Prix Cycliste de Montréal i 4. pozycji w Il Lombardii.

Podczas dnia medialnego ekipy Lidl – Trek mogliśmy dowiedzieć się, w których wyścigach Amerykanin planuje wystartować w najbliższym sezonie, o czym informuje nas Sporza.

Moim pierwszym wielkim celem jest Strade Bianche

– mówi Quinn.

Simmons zdradził jednak nieco więcej szczegółów na temat swojego kalendarza startów na sezon 2026. Dzięki temu wiemy, że Amerykanin wybiera się na Amstel Gold Race, Tour de France oraz szosowe mistrzostwa świata.

Mistrzostwa Świata to wyścig, w którym możemy rywalizować o medale z trzema Amerykanami. Przede wszystkim mam nadzieję, że znajdę się w tym gronie

– kontynuował z uśmiechem Simmons.

Na tym wyznaniu się nie skończyło, ponieważ sympatycy 24-latka dowiedzieli się również tego, że Quinn ma nietypowe marzenie sportowe na przyszłość.

Najpierw chcę doświadczyć Letnich Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles 2028, a potem chcę się skupić na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Utah 2034 [konkretniej Salt Lake City – przyp. red.]

– zakończył Amerykanin.

Jaka byłaby to dyscyplina? Otóż kolarz celuje w narciarstwo wysokogórskie (skialpinizm). Czy uda mu się zrealizować to marzenie? Z pewnością warto śledzić jego drogę do ZIO 2034, bo może to być bardzo ciekawe przedsięwzięcie.

Poprzedni artykułX²O Badkamers Trofee 2026: Mathieu van der Poel i Lucinda Brand triumfują w noworocznym wyścigu
Następny artykułŁukasz Owsian kończy karierę
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze