Nieuniknione stało się prawdą – Chris Froome (Israel-Premier Tech) odejdzie z szeregów swojego aktualnego pracodawcy. Brytyjczyk znalazł się na zaprezentowanej w mediach społecznościowych liście pożegnanych przez izraelską formację. W związku z jego poważną kontuzją, wiekiem, a przede wszystkim brakiem wartych odnotowania rezultatów dalsza kariera czterokrotnego zwycięzcy Tour de France stoi pod znakiem zapytania.
Wpis w mediach społecznościowych dotyczył zawodników, którzy odeszli z izraelskiej formacji do innych zespołów, bądź nie przedłużono z nimi umowy. Na liście znaleźli się chociażby kończący karierę Michael Woods, odchodzący do Jayco-AlUla Pascal Ackermann, nowy nabytek Decathlon AG2R La Mondiale Matthew Riccitello oraz Riley Pickrell, który podpisał kontrakt z Modern Adventure Pro Cycling. Co ciekawe, nie znalazło się tam nazwisko Dereka Gee, co oznacza kontynuację jego sagi kontraktowej.
✅OFFICIAL. Israel–Premier Tech bids farewell to several key riders as the team heads into a new era — and a new name — in 2026, with Premier Tech ending its sponsorship.
Departing riders:
Pascal Ackermann → Jayco AlUla
Chris Froome → possible retirement
Riley Pickrell →… pic.twitter.com/4URrjmkHWP— ciclism.ro (@ciclismpunctro) November 15, 2025
Brytyjczyk pochodzący z Kenii znalazł się (a właściwie jest w nim od jakiegoś czasu) w bardzo trudnym momencie dla jego kariery. W związku z poważnymi urazami, których nabawił się podczas wypadku na treningu, czeka go długa rehabilitacja przed powrotem na rower. Na domiar złego, przez cały okres pięcioletniej umowy z Israel-Premier Tech nie osiągnął żadnych wartych uwagi rezultatów, oprócz 3. miejsca na etapie Tour de France w 2022 roku. Froome jest już również „kolarskim emerytem” – trudno się bowiem spodziewać, że w sytuacji w jakiej znalazł się 4-krotny triumfator Wielkiej Pętli, któraś z drużyn zaoferuje mu kontrakt.
Kolejną ciekawostką odnośnie ogłoszeń Israel-Premier Tech, jest fakt, że w momencie pisania tego tekstu z internetu zniknęła zarówno strona internetowa tej drużyny, jak i profile na portalach społecznościowych. Bardzo możliwe, że ma to związek z zapowiadanym rebrandingiem tej kontrowersyjnej w peletonie ekipy, której nazwy i sponsorów na przyszły sezon wciąż nie poznaliśmy.









