Smutne wieści dochodzą do nas z Hiszpanii. 14 sierpnia w wieku 100 lat zmarł Bernardo Ruiz. Hiszpan był najstarszym dotychczas żyjącym zwycięzcą wielkiego touru.
Ruiz był jednym z najlepszych hiszpańskich kolarzy w latach 40. i 50. zeszłego wieku. Swego czasu triumfował na trasach wielu rodzimych wyścigów etapowych, takich jak: Vuelta a Castilla (1951), Vuelta a Burgos (1947), Vuelta a Levante (1957) czy Barcelona-Pampeluna (1951). Historia legendy hiszpańskiego kolarstwa zapisała się również złotymi zgłoskami za sprawą triumfu w Volta a Catalunya (1945), a przede wszystkim wygranej w Vuelta a España (1948). Przy okazji wygranej w wielkim tourze udało mu się również zwyciężyć w klasyfikacji górskiej, a na trasie Vuelty wygrał w swojej karierze łącznie cztery etapy.
Pochodzący z Orihueli kolarz radził sobie świetnie również poza swoim krajem – podczas rozgrywanej w 1951 roku 38. edycji Tour de France zdołał wygrać dwa etapy, a rok później udało mu się stanąć na najniższym stopniu podium klasyfikacji generalnej, gdzie lepsi okazali się od niego jedynie Stan Ockers oraz zwycięski Fausto Coppi. Bernardo Ruiz został w ten sposób pierwszym Hiszpanem na podium „Wielkiej Pętli”. W trakcie swojej kariery udało mu się również wygrać etap Giro d’Italia (1955), co czyni go triumfatorem etapowym każdego z wielkich tourów.
W związku ze śmiercią Ruiza nowym najstarszym, żyjącym zwycięzcą wielkiego touru został Angelino Soler – mający aktualnie 85 lat Hiszpan, wygrał Vuelta a España w 1961 roku.



