Mistrz świata z 2012 roku widzi potencjał w przeprowadzce Remco do Red Bull – BORA – hansgrohe. Porównuje ją do swojego transferu z FDJ do Lotto.
Po siedmiu sezonach w Soudal Quick-Step Remco Evenepoel postanowił zmienić otoczenie. W wywiadzie dla Le Soir o tej sytuacji wspomniał utytułowany Philippe Gilbert:
– Moim zdaniem po tylu latach warto wyjść ze strefy komfortu. Właśnie tego Remco potrzebuje, aby się rozwijać. Zasoby finansowe są zupełnie inne. I nie mówię tu o jego pensji, ale o możliwościach w zakresie badań czy rozwoju. Będzie miał silniejsze i bogatsze zaplecze techniczne i technologiczne.
Gilbert dostrzega również postęp w strukturze zespołu:
– W Quick-Step otaczał się ludźmi, którzy zawsze się z nim zgadzali. W Red Bull – BORA – hansgrohe będzie musiał na nowo wywalczyć sobie miejsce. Będzie musiał stawić czoła menedżerom, którzy ośmielają się narzucać mu decyzje. Właśnie tego potrzebuje, żeby zrobić krok naprzód. Zrobiłem to samo, kiedy po sześciu latach w Française des Jeux przeszedłem do Lotto. Wpakowałem się w kłopoty i to mnie wzmocniło.
Według Gilberta będzie mógł także liczyć na większe wsparcie podczas wyścigów:
– Red Bull nie jest zespołem, który dominuje we wszystkim, ale taktycznie jest bardzo silny. Remco do tej pory tego brakowało. Jeśli zdobędzie żółtą koszulkę, w Red Bullu są zawodnicy, którzy będą mogli jej bronić aż do Paryża. W Quick-Step po prostu tak nie było.
Z czasem zobaczymy, czy słowa doświadczonego Gilberta będą miały potwierdzenie w nowym środowisku Remco Evenepoela.










Pytanie czy Remco jest typem zawodnika, którego decyzje dyrektorów sportowych, z którymi się nie zgadza, motywują do rozwoju. Czy raczej powodują u niego narastającą frustrację.
„Jeśli Remco zdobędzie żółtą koszulkę”…zejdź na ziemię.
Uparł się na to TdF… 😁
Lub tez zostanie topowym ale pomocnikiem.