fot. Fundacja Gwardia Katowice / Dorota Dusik

Adam Kuś wygrał ostatnią odsłonę tegorocznego Kryterium Asów, która odbyła się w Mikołowie. Drugie miejsce zajął Dawid Jona z Grupy Kolarskiej Gliwice, który przez cały wyścig uciekał wraz z kolarzem Lubelskie Perła Polski.

Ostatni dzień 48. Kryterium Asów przebiegł pod znakiem rywalizacji w Mikołowie. Kolarze ścigali się na 40 krętych i pofałdowanych okrążeniach. Decydujące dla losów zmagań były pierwsze rundy.

Bezpośrednio po starcie ostrym, rywalom odskoczył Dawid Jona z Grupy Kolarskiej Gliwice, który wygrał pierwszy finisz. Do znanego polskiego przełajowca szybko dołączył Adam Kuś z Lubelskie Perła Polski, który w chorzowskim kryterium uplasował się na trzeciej pozycji.

Współpraca w prowadzącym duecie układała się naprawdę dobrze, a kręta trasa utrudniała pogoń. W peletonie aktywni byli między innymi kolarze Voster ATS Team czy Wojciech Pszczolarski (TUFO Pardus Prostejov), ale czołówka stale utrzymywała kilkunastosekundową przewagę.

Za półmetkiem rywalizacji, na jednym z zakrętów doszło do kraksy, co spowodowało neutralizację. Liderujący duet Kuś-Jona wznowił zmagania 40 sekund przed połączonymi grupami i stało się jasne, że zwycięzcą będzie jeden z nich. Dwaj zawodnicy utrzymali prowadzenie aż do końca wyścigu. Na przedostatniej rundzie na atak zdecydował się Adam Kuś i odjechał Dawidowi Jonie, sięgając po zwycięstwo w dzisiejszym wyścigu oraz klasyfikacji generalnej.

Na drugim miejscu uplasował się Dawid Jona, a z peletonu najwięcej punktów uzbierał Marek Konwa (LUKS Trójka Piaseczno) i zajął 3. miejsce. Najlepszym orlikiem został Mikołaj Szulik (Lubelskie Perła Polski), mistrz kraju w wyścigu ze startu wspólnego w tej kategorii wiekowej.

Poprzedni artykułItzulia Women 2024: Demi Vollering zgarnia wszystko po pięknym ataku
Następny artykułGiro d’Italia 2024: Alexey Lutsenko wycofał się z wyścigu
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze