fot. Jumbo-Visma

Za nami bardzo ciekawe przełajowe ściganie z cyklu X²O Badkamers Trofee na piaszczystej trasie w Koksijde. Oto, co do powiedzenia po wyścigu mieli Wout van Aert (Jumbo-Visma) i Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck). 

Wout van Aert

Belg okazał się zdecydowanie najmocniejszy na bardzo trudnej i zarazem charakterystycznej trasie w Koksijde. W wypowiedzi po wyścigu czuć ogromną pewność siebie kolarza Jumbo-Visma.

– Bardzo chciałem dzisiaj wygrać. Zwłaszcza dlatego, że nie ścigałem się w Koksijde od dłuższego czasu. Przeszkadzały mi w tym kontuzje albo termin rozgrywania wyścigu. Na szczęście w tym roku mogłem bez przeszkód wystartować i niesamowicie cieszę się z tego zwycięstwa. Moja mocna kondycja fizyczna zazwyczaj ujawnia się w drugiej połowie wyścigu przełajowego. Dobrze regenerowałem się po sekcjach z piaskiem i dzięki temu nie popełniłem zbyt wielu błędów. Bardzo się cieszę, że przekroczyłem linię mety jako zwycięzca

– powiedział Wout van Aert i odniósł się również do zmiany roweru, na którą zdecydował się w trakcie wyścigu.

– To było bardzo potrzebne. Przed startem padał lekki deszcz, ale nie miał większego znaczenia dla warunków panujących na trasie, więc zdecydowałem się jechać na oponach typu slick. Jednak później rozpadało się mocniej, więc uważałem, że trzeba zmienić rower, aby nie ryzykować. Gdy teraz na to patrzę, to wiem, że była to mądra decyzja

– dodał van Aert.

Mathieu van der Poel

Mathieu van der Poel, który na trasie w Koksijde ponownie zmagał się z bólem pleców, w lakonicznej wypowiedzi mówił tylko o tym problemie. Do swojego największego rywala stracił ponad półtorej minuty.

– Bardzo bolały mnie dzisiaj plecy. Nie wiem dlaczego, bo w ostatnich wyścigach wszystko było w porządku. To jest problem i muszę nad nim popracować. Mam nadzieję, że w niedzielę ponownie wszystko będzie w porządku

– powiedział Mathieu van der Poel.

Pełne sprawozdanie wraz z wynikami z wyścigów kobiet i mężczyzn można czytać TUTAJ.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments