Piotr Gawroński to jeden z najbardziej utalentowanych i obiecujących kolarzy młodego pokolenia. Ubiegłoroczny Mistrz Europy do lat 23 z Ankary specjalnie dla czytelników portalu naszosie.pl opowiedział między innymi o początkach swojej przygody z kolarstwem, minionym sezonie i planach na najbliższą przyszłość.

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z kolarstwem? Pamiętasz swój pierwszy rower?

Moja przygoda z kolarstwem rozpoczęła się w trzeciej klasie podstawowej… Szedłem za całą klasą. W tamtym okresie była moda na kolarstwo, a ja chciałem robić to co inni, choć do końca nie byłem przekonany czy to właściwy kierunek. Jak się później okazało tylko ja zostałem … A mój pierwszy rower, hmmm był to strasznie zardzewiały rower tzw. ostre koło, ale długo na nim nie siedziałem, po niedługim czasie awansowałem.

Od zawsze wiedziałeś, że chcesz być kolarzem, czy to przyszło z czasem?

Do pewnego momentu była to tylko zabawa, dopiero kiedy poszedłem do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Świdnicy zaszczepiłem w sobie to na dobre. Wsiąkłem w kolarstwo i wiedziałem, że to jest to, co chce robić w życiu, aczkolwiek były momenty zwątpienia.

W ubiegłym roku zdobyłeś tytuł młodzieżowego Mistrza Europy. Czym dla Ciebie jest to zwycięstwo ? Czy zmieniło Twoje podejście do kolarstwa?

Z pewnością jest to najważniejsze zwycięstwo w mojej karierze, dopiero po tym sukcesie uświadomiłem sobie na dobre, że wygrywanie na tym poziomie z tymi zawodnikami jest możliwe. Jak wiem, wielu zawodników nie wierzy w swoje umiejętności i na starcie staja już jako przegrani, a to jest wielki błąd.

Zakończyłeś już ściganie w tym roku. Jaki dla Ciebie był ten sezon?

Zakończony sezon pod względem wynikowym był marny, ale za to zdobyłem dużo doświadczenia poprzez starty w ciężkich wyścigach takich jak Tour de Pologne czy Giro di Padania. Nie ukrywam, że grałem tam trzecioplanowe role, ale mam nadzieję, że kiedyś to zaprocentuje w przyszłości.

Możesz zdradzić jak będą wyglądały Twoje przygotowania do nowego sezonu. Zgrupowania, treningi… Jakieś plany już są?

Odnośnie planów, to nie są one jeszcze zbyt szczegółowe. Pewne jest, że pierwsze zgrupowanie rozpocznie się w grudniu i myślę, że dopiero wtedy dowiem się czegoś więcej na temat przyszłości. Jeżeli chodzi o moje przygotowania, to na ten moment idę w kierunku ogólnorozwojowym: basen, siłownia, biegi i wszystko co pozwoli mojemu organizmowi usprawniać się.

W tym roku znalazłeś się w składzie Reprezentacji Polski na Tour de Pologne. Nasz narodowy wyścig nie raz okazał się przepustką do wielkiego ścigania dla wielu kolarzy. Uważasz, że wykorzystałeś swoją szansę?

Tak, Tour de Pologne z pewnością jest jedną z niewielu szans pokazania się z polskiego peletonu. Udział w takim wyścigu to świetna okazja do tego, by otworzyły się drzwi do zawodowego kolarstwa. Myślę, że samo to, że znalazłem się w składzie na Tour było wykorzystaniem szansy.

Jakie są Twoje cele na przyszły sezon?

Cele mam bardzo ambitne, to czego nie zrobiłem w tym przerzucam na następny… Jeszcze jeden sezon pozostał mi w Młodzieżowcach. Chciałbym dobrze wypaść na Mistrzostwach Polski. Bardzo ważne również są dla mnie Mistrzostwa Europy i Świata. Będą to świetne okazje do tego, by zostać zauważonym i trafić do zawodowej grupy. Do tego dochodzą jeszcze wyścigi w elicie, w których też zamierzam startować.

Kto jest Twoim kolarskim idolem?

Dojrzewałem w czasach kiedy wygrywał Lance Armstrong. To jego zwycięstwa oglądałem jako młody zawodnik. Do dzisiaj jest moim wielkim idolem.

Co robisz w wolnym czasie? Może jakieś hobby?

W zasadzie w wolnym czasie robie to, na co nie mam czasu podczas sezonu. Dużo czasu spędzam z rodziną i znajomymi. Co do hobby, to nie mam. Załóżmy, że w dalszym ciągu nie odkryłem.

Piotr, serdecznie dziękuję Ci za rozmowę a w nowym sezonie życzę wielu sukcesów.

Ja również dziękuje za rozmowę i proszę trzymać kciuki w nadchodzącym sezonie:)

Rozmawiała Asia