Tomasz Marczyński to niekwestionowany bohater zakończonych w niedziele Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym. Dwa złote medal to wyczyn, który ostatni raz dokonał jego dyrektor sportowy Piotr Wadecki, a był to rok 2000. Zawodnik CCC Polsat Polkowice, po owocnym krajowym czempionacie już jest myślami przy Tour de Pologne.

Tomku gratuluję podwójnego mistrzostwa Polski. Wierzyłeś, że stać cię na tak fenomenalny wynik?

Przed Mistrzostwami Polski wiedziałem, że jestem w naprawdę wyśmienitej formie. Wierzyłem, że jeśli tylko dopisze mi trochę szczęścia to stać mnie będzie nawet na dwa medale, ale nigdy bym nie przypuszczał, że będą to dwa złota!

Mistrzostwa Polski w Złotoryi zapamiętasz na całe życie. Porozmawiajmy jednak o tym co nas czeka w najbliższym czasie. W tym roku ekipa CCC Polsat Polkowice otrzymała zaproszenie od Czesława Langa na 68. Tour de Pologne UCI World Tour. Jak ważny jest to dla was wyścig?
Poza mistrzostwami kraju będzie to dla nas najważniejszy start. Jesteśmy naprawdę bardzo wdzięczni Panu Czesławowi Langowi za to zaproszenie i cieszymy sie niezmiernie, że będziemy mogli rywalizować z najlepszymi ekipami na świecie. Tour de Pologne to dla nas docelowa impreza w tym roku.
Aby mieć możliwość startu w tak prestiżowym wyścigu, ekipa musi uczestniczyć w programie paszportów biologicznych. Wyjaśnij wszystkim kibicom na czym to polega.

 

Generalnie  polega to na tym, że zawodnik przez 24 godziny na dobę, 365 dni w roku musi dokładnie deklarować gdzie się znajduje i w każdej chwili może być skontrolowany przez agencję antydopingową. Do tego koszty tej przyjemności ekipa pokrywa z własnej kieszeni.

W tym roku będziemy mieli rekordową ilość Polaków od czasu wstąpienia wyścigu w szereg największych i najważniejszych etapówek na świecie. Wygląda więc na to, że zawodnicy z Polski coraz częściej goszczą w najlepszych ekipach na świecie i powoli stajemy się coraz mocniejszym krajem w peletonie.
Dokładnie tak. Niewątpliwie w ostatnich latach przybywa Polaków w ekipach Pro Tour. My również dzięki naszemu głównemu sponsorowi Panu Dariuszowi Miłkowi od tego roku jesteśmy w elitarnej grupie Professional Continental i to właśnie dzięki temu mamy możliwość startu w takich imprezach jak Tour de Pologne UCI World Tour.
Jesteś w bardzo dobrej formie, za tobą już kilka sukcesów, ale ta najwyższa forma, masz nadzieję, że przed tobą?
Tak ostatnio mam za sobą bardzo dobre starty. Po niezwykle owocnym krajowym czempionacie pojadę jeszcze Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, a później złapię trochę oddechu. Około połowy lipca klasyki we Włoszech, następnie 2-3 etapy Dookoła Mazowsza, a wszystko to już pod kątem optymalnego przygotowania do Tour de Pologne.
Jakie są twoje oczekiwania co do Tour de Pologne?
Przyznam szczerze, że do tej pory jechałem ten wyścig jakoś tak “po drodze”. W tym roku będzie on dla mnie jednym z głównych celów sezonu i będę chciał przygotować się optymalnie.
Czy podzielasz zdanie, że to jest praktycznie jedyny wyścig, w którym zawodnicy z Polski mogą się wybić do World Touru?
Nasza ekipa będąc ekipą tzw. drugiej dywizji z paszportami biologicznymi ma już za sobą trochę startów w naprawdę liczących się imprezach, chociaż niewątpliwie Tour de Pologne będzie najbardziej prestiżową z nich.

Który z etapów według ciebie jest najtrudniejszy i będzie decydował o zwycięstwie?
Sadząc po etapach, w tym roku będziemy mieli naprawdę ostre ściganie. Etapy sprinterskie są dużo krótsze niż w ubiegłych latach, a co za tym idzie będą na pewno dużo bardziej żywe i dynamiczne. Natomiast etapy piąty i szósty, oprócz  morderczych profili trasy będą również długie, a zatem wyjątkowo ciężkie. Moim zadaniem ściganie o klasyfikację generalną zacznie się już od startu czwartego etapu, a piąty i szósty będą już ostrą selekcją i wyłonią zwycięzcę.

Źródło: Lang Team