Joaquin Rodriguez (Katusha Team), wygrał królewski etap wyścigu Critérium du Dauphiné. Hiszpan pokonał Roberta Gesinka (Rabobank Cycling Team) oraz Jurgena Van Den Broeck`a (Omega Pharma-Lotto). Koszulkę lidera obronił Bradley Wiggins (Sky Procycling). Aktywni byli Przemysław Niemiec (Lampre-ISD) oraz Maciej Paterski (Liquigas-Cannondale).

6. etap to już prawdziwe góry. Trasa prowadziła z Les Gets na Le Collet d’Allevard (192 kilometry). Organizatorzy, tego dnia wyznaczyli aż 6 górskich premii,  z czego jedną pierwszej oraz jedną ponad kategorię. Kolarze finiszowali na Le Collet d’Allevard (11.2 km; śr 8.4 % – premia specjalna).

Od startu, wielu zawodników chciało zabrać się w ucieczkę dnia. Na Col des Aravis (kat. 2; 58 km; 6,9 km; 5,8%), atakowali m.in: Maciej Paterski oraz Przemysław Niemiec, który wygrał tę górską premię. Niestety, akcja z Polakami została skasowana.

Chwilę później, z przodu znaleźli się:  Mauro Finetto (Liquigas-Cannondale), Egoi Martinez (Euskaltel-Euskadi), Cyril Gautier (Team Europcar), Andrey Amador (Movistar), Kevin Seeldrayers (Quick-Step), Juan Manuel Garate (Rabobank), Yuriy Trofimov (Katusha) oraz Sandy Casar (FDJ). Na przedostatniej górze, Col du Grand Cucheron (16,2 km; śr 5%) czołówka miała już tylko 2 minuty przewagi nad goniącą ekipa Sky Team.

Ucieczka, została skasowana zaraz pod finałowy, sztywny podjazd na Le Collet d’Allevard. Piekielnie mocne tempo nadawał… sprinter, Edvald Boasson Hagen. Norweg po raz kolejny zaskakuje swą wszechstronnością. W czołówce pozostali najwięksi faworyci, stracili m.in.: Tony Martin (HTC-Highroad) oraz Janez Brajkovic (RadioShack).

Gdy Hagen opadł z sił i odbił w bok, na zasłużony odpoczynek, zaatakowali Robert Gesink oraz Joaquin Rodriguez, do których dojechali Jurgen Van Den Broeck oraz Alexander Vinokourov (Astana). Chwilę później, Kazach skontrował, a ponownie poprawił Rodriguez. Jak później się okazało, ta akcja była decydująca dla losów etapu. Hiszpan zyskał nawet 45 sekund przewagi nad grupką, w której jechali m.in.: Wiggins, Van Den Broeck, Christophe Kern (Europcar) oraz opadający z sił Cadel Evans (BMC-Racing).

Rodriguez na mecie miał 31 sekund przewagi nad Gesinkiem, który zaatakował na ostatnim kilometrze. Osiem sekund za Holendrem, przyjechał Belg Van Den Broeck. Najlepiej z Polaków wypadł Paterski. Kolarz z Jarocina był 25. Rafał Majka (SaxoBank), do zwycięzcy stracił 5 minut i 52 sekundy, przyjeżdżając na 33. miejscu.

W klasyfikacji generalnej, żółty trykot utrzymał Brytyjczyk Wiggins. Drugi Cadel Evans, traci do niego 1 minutę i 26 sekund. Trzeci jest Vinokourov, ze stratą 1 minuty i 52 sekund do lidera. „Patera” awansował na 25. miejsce, a Majka na 31. Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM) jest 83., a Przemysław Niemiec 102.

Pełne wyniki 6 etapu znajdziesz > tutaj

Andrzej