Szef duńskiej Agencji Antydopingowej, Jes Evald skrytykował Bjarne Riis’a za lakoniczną spowiedź ze stosowania dopingu w swojej nowo opublikowanej autobiografii. Evald twierdzi, że zwycięzca Tour de France mógłby być wielce pomocny w walce z dopingiem, gdyby ujawnił więcej szczegółów.

„Szczegółowe zeznania Riis’a w sprawie stosowania dopingu podczas jego kariery w latach 1986 – 1999 mogłyby wiele wyjaśnić. Ale Riis musiałby powiedzieć, jak to się stało i kto był w to zaangażowany”, powiedział Evald. „Niestety on nie zamierza wyznać całej prawdy. Najgorsze jest to, że nie wiemy kto stał za całym tym procederem, a wydaje mi się prawie pewne, że ten człowiek lub ludzie nadal aktywnie działają w kolarstwie”, dodał Evald.

Były zawodnik, Rolf Sorensen bierze jednak Riis’a w obronę. Twierdzi, że Riis działał prawidłowo, biorąc pod uwagę jego obecną rolę – menedżera zespołu kolarskiego. „On zajmuje ważne stanowisko. Jeśli chcesz zachować swoją pracę i nadal robić to co robisz, nie jest rozsądnym nazywać rzeczy po imieniu. Osobiście uważam, że Ci ludzie, którzy kiedyś brali, teraz starają się zrobić wszystko, by młodzi zawodnicy nie popełniali tych samych błędów”, powiedział Sorensen.

Duński ekspert kolarski, Henrik Elmgreen też wypowiedział się na ten temat: „Książka Riis’a jest częścią historii. To na pewno będzie ekscytująca i ciekawa lektura, mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby Bjarne, ujawnił także nazwiska innych grzeszników. Nie można wykluczyć, że w kolarstwie nie ma już ludzi, którzy wtedy podawali zawodnikom doping. Powinniśmy znać te nazwiska. Wzmianki, które podał Riis nie odegrają wielkiej roli w walce z dopingiem.”

Galopente

Foto: www.corvospro.com