Filippo Pozzato (Włochy) przyznał, że na ostatniej prostej niedzielnego wyścigu o mistrzostwo świata skupił się na niewłaściwym zawodniku. Gdy ruszył Thor Hushovd, było już za późno na reakcję. Włoch ostatecznie zajął czwarte miejsce.

“Byłem na kole Oscara Freire, ale dziś Oscar nie był właściwym wyborem” powiedział Pozzato dla Gazzetta dello Sport po wyścigu. “Chciałem zdobyć przynajmniej medal, można to zauważyć jak walczyłem na ostatnich 30 metrach. Żeby powalczyć na finiszu, potrzebowałem kilka pozycji wyżej na finiszu. Jeśli tak by było, mógłbym być dzisiaj mistrzem świata.”

Pozzato napotkał podobny problem na etapie do Toledo w wyścigu Vuelta a España, kiedy był zbyt daleko żeby zareagować na atak Philippe`a Gilberta, jednak kolarz z Sandrigo znalazł coś pozytywnego w swoim niedzielnym występie i zauważył że odegrał się nad Belgiem w Geelong.

“Na ostatnim okrążeniu miałem skurcze na całym ciele” powiedział. “Ale na koniec byłem najlepiej ustawionym z zawodników wśród innych faworytów takich jak Gilbert czy Cadel Evans, któremu jak wiadomo finisz nie pasował, dlatego próbował wcześniej atakować co kosztowało go wiele sił.”

Włoch „przyjął na klatę” swoją porażkę i po przekroczeniu linii mety jako pierwszy zaoferował swoje gratulacje dla Hushovda. „Najlepszy zawodnik na trasie został mistrzem świata,” powiedział Pozzato. “To zawodnik, który przez najbliższy sezon będzie honorowany w tęczowej koszulce.”

“Dla mnie, trzecie lub czwarte miejsce nie robi dużej różnicy. Ważne jest, aby wygrać “, powiedział. “Jest mi bardzo przykro, ponieważ całym zespołem chcieliśmy poświęcić to zwycięstwo Franco Balleriniemu. Również chciałbym przeprosić Paolo Bettiniego, ponieważ wierzył w nas do końca. Jednak możemy być dumni z naszej jazdy.