Dyrektor Vuelta a España – Javier Guillén jest zadowolony z tegorocznej edycji tego wielkiego wyścigu. Organizator zapowiedział również, że nie spocznie na laurach i w kolejnych latach chce by wyścig zyskiwał coraz bardziej na znaczeniu.

„To naprawdę udana edycja naszego wyścigu. Siedemdziesiąta piąta edycja, którą obchodziliśmy w tym roku dodała nam skrzydeł. Problemem może być tylko utrzymanie tak dobrego poziomu w kolejnych latach. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że nasz plan na wyścig udało się wprowadzić w życie.”, mówił dziś Javier Guillén.

„Oczywiście nie zabrakło także smutnych momentów, wydarzeń, których nikt nie przewidywał. Mam tu na myśli śmierć masażysty ekipy Sky, Txema González’a oraz kraksy Igor’a Anton’a”, dodał ze smutkiem dyrektor Vuelty.

Nie zabrakło uwag krytycznych pod adresem organizatorów, ale w znacznej większości można było usłyszeć głosy z pochwałami. „Nie spoczniemy na laurach, w przyszłym roku będziemy musieli kontynuować nasze innowacyjne podejście. Na przyszłorocznej trasie na pewno pojawi się więcej finiszów na podjazdach. Wyścig rozpocznie się od startu w Benidorm. Chcielibyśmy także, by na trasie ponownie pojawił się Kraj Basków, tam jest tylu kibiców kolarstwa, którzy zasługują na to by trasa wyścigu przebiegała w ich najbliższej okolicy ”, powiedział Guillén.

„Co do transmisji telewizyjnych, to zanotowaliśmy spadek ilości stacji telewizyjnych, które chciały transmitować Vueltę, ale myślę, że nie chodzi w tym wszystkim o ilość, ale o jakość. Nasz wyścig transmitowały telewizje tematyczne, więc myślę, że kibice nie mieli problemu by oglądać zmagania kolarzy na hiszpańskich drogach. Według badań etap z Bola del Mundo zobaczyło trzy miliony widzów, było to najlepiej oglądający się etap w tegorocznym wyścigu. Chciałbym w następnych edycjach poprawić oglądalność, musimy popracować nas tym zagadnieniem”, dodał organizator Wyścigu Dookoła Hiszpanii.

Galopente