Bjarne Riis broni swojej decyzji o wykluczeniu Andy’ego Schleck’a i Stuart’a O’Grady’ego. Obecnie Riisa nie ma już w Hiszpanii, opuścił wyścig po spotkaniu z Alberto Contador’em, swoim nowym zawodnikiem.

„Mogę zrozumieć, że O’Grady jest zawiedziony, ale jest sam sobie winien. Jeśli chce kłamać, to OK, ale nie musi okłamywać mnie. Jeśli obaj wypiliby jedno piwo, nie wyrzuciłbym ich, ale tego było więcej. Są zasady, których trzeba przestrzegać, oboje nie zastosowali się do przepisów, więc musieli wrócić do domu”, mówił Riis w wywiadzie dla duńskiej telewizji TV 2.

Podobno Andy Schleck przeprosił Riis’a za pomocą smsa. Sam Riis pochlebnie wypowiada się o współpracy z braćmi Schleck, ale już nie może doczekać się rozpoczęcia współpracy z Contador’em.

„Jestem niezwykle dumny z faktu, że Alberto będzie jeździć w naszym zespole. Nie jestem rozczarowany decyzją Frank’a i Andy’ego, dobrze nam się pracowało, ale wybrali inną drogę. To jest kolarstwo. Ja teraz rozpoczynam współpracę z nowymi zawodnikami i niezwykle się z tego cieszę, Kiedy Schleck’owie powiedzieli mi, że odchodzą, musiałem zareagować szybko. Usłyszałem, że Contador może poszukiwać nowego zespołu, więc czym prędzej się z nim skontaktowałem. Jedynie Contador może zastąpić Any’ego w moim team’ie”, mówił Riis.

Riis ciągle stara się zatrzymać Fabiana Cancellarę, bo zawodnik ten zapowiedział, że przeniesie się do nowego zespołu wraz z braćmi Schleck, jeśli oni zdecydują się na zmianę pracodawcy. Ale przejście Cancellary ciągle stoi w miejscu. „Na dzień dzisiejszy Fabian zostaje z nami na kolejny sezon, ale nasze rozmowy ciągle jeszcze trwają, więc efekt może być różny”, dodaje Riis.

O’Grady zapowiedział, że już nie wystąpi w barwach Saxo Bank, i skupia się na Mistrzostwach Świata. Schleck zdradził, że wystąpi jeszcze w kilku wyścigach w październiku.

Galopente