Lance Armstrong broni swoich byłych pracodawców z US Postal. Przeciwko szefostwu amerykańskiej drużyny jest prowadzone śledztwo federalne w sprawie uzasadnionego podejrzenia stosowania na szeroką skalę dopingu.

Podobno od lipca z gronem prawników Armstronga oraz z nim samym współpracuje Mark Fabiani – specjalista od PR-u. Fabiani to specjalny adwokat, który pracował w Białym Domu i doradzał amerykańskim politykom, którzy znaleźli się w sytuacji grożącej zniszczeniem wizerunku i dobrego imienia. Reprezentował m.in. Billa i Hillary Clinton w aferze Whitewater. Magazyn Newsweek mianował go przydomkiem „Master of Disaster”.

W sprawie US Postal Fabiani napisał maila do portalu ESPN.com, w którym powiedział: „Jesteśmy przygotowani na ostrą walkę, gdyż inaczej nie można. Sprawy zaszły już za daleko, a oskarżenia Landisa już nie są śmieszne. Zrobię wszystko, by prawda wyszła na jaw. Zastanawia mnie tylko jedno, a mianowicie: dlaczego Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków zajęła się prowadzeniem śledztwa w tej sprawie. Czyż mało jest w naszym kraju kurzych jaj, którym trzeba przeprowadzić test na obecność salmonelli?”

Z ramienia Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków śledztwo prowadzi Jeff Novitzky. Również prokuratura w Los Angeles bada czy prawdziwe są zarzuty byłego kolegi Armstronga, Floyda Landisa. Były zawodnik Phonak oskarża siedmiokrotnego zwycięzcę Tour de France o stosowanie medykamentów poprawiających osiągi sportowe, a zwłaszcza, gdy Armstrong był liderem US Postal.

Lider RadioShack zaprzecza by w jakikolwiek sposób był związany z dopingiem w czasie trwania kariery kolarskiej. Przecież nikt go nigdy nie złapał na czymś takim, jak sam podkreśla.

Galopente