Adios Alberto!

Pierwotnie ten felieton miał wyjść w poniedziałek, ale w reakcji na koniec żywota Contadora w Astanie wyszedł we czwartek.

Hiszpan nie przedłużył kontraktu (wg informacji Eurosportu) i w odwecie za to Astana powiedziała mu „muchos gracias Alberto! Nos vemos!”. Gdzie w przyszłym roku będzie jeździć Alberto? Tego on sam nie wie. A może wie? Ale nie chce się z nami podzielić tą informacją.

Chciałem wrócić do mojego poprzedniego felietonu o TdF. W opinii komentujących racji nie miałem. Owszem przeoczyłem fakty. Więc mówię „triste – przepraszam”, będąc już przy okazji hiszpańskiego języka.

Empezamos la Vuelta a Polonia! Zaczynamy Tour de Pologne!

No i ruszamy! W tą niedzielę etapem do Warszawy rozpoczyna się 67. edycja naszego narodowego wyścigu. Niewątpliwie na płaskich etapach największą szanse na zwycięstwo ma Andre Greipel – sprinter HTC-Columbia, który w zeszłym roku wygrał etap do Krakowa.

My liczymy na naszych, czyli reprezentację Polski, z Markiem Rutkiewiczem na czele, ekipę Liquigasu z trzema naszymi rodakami w składzie, Lampre z Marcinem Sapa i innych zawodników w wielu zespołach startujących w tegorocznym TdP.

Bardzo duże szanse na zwycięstwo w wyścigu przypisałbym Sylwkowi Szmydowi, który ostro walczył przed rokiem, ale zabrakło szczęścia. Wtedy był 7., tuż za Markiem Rutkiewiczem.

Miejmy nadzieję, że mu się powiedzie. Ja osobiście myślę, że w tym roku wygra Polak.

Szmyd czy Rutkiewicz mi tam obojętne. Oby wygrał nasz!

Piotrek Więcławek