Ivan Basso (Liquigas-Doimo) wraca po przerwie na trasę Tour de France. To będzie jego pierwszy występ od momentu jego zawieszenia i dyskwalifikacji, czyli od 2006 r. Apetyt włoskiego zawodnika po Giro wciąż rośnie i nie ukrywa swego głównego celu na Wielką Pętlę: „Chcę wygrać Tour”.

Czuję Tour głęboko w moim sercu, a przy pomocy ekipy jaką miałem na Giro mogę wszystko. Chce naprawdę wygrać Tour.” Włoch wśród swoich największych rywali wymienia Alberto Contadora. „Obecnie on jest najlepszy, wygrał wszystkie wielkie toury. On jest bardzo silny na podjazdach, jak również podczas czasówek. Ktoś taki rodzi się raz na 50 lat, a może i więcej”, mówił Basso.

Poza Cotadorem wymienia także takie nazwiska jak: bracia Schleck, Cadel Evans, Denis Menchov i oczywiście Lance Armstrong. „Tylko ktoś taki jak Armstrong mógł ukończyć Tour na podium w wieku 38 lat”, pozwiedzał zawodnik Liquigas.

O swoim wykluczeniu Włoch mówi niechętnie, ale podkreśla, że ten etap jego kariery jest już zakończony i teraz już nie chce o tym pamiętać. W 2006 r. został oskarżony o stosowanie nielegalnych środków, co spowodowało jego wyrzucenie z Teamu CSC oraz jego dwuletnią dyskwalifikację w 2008 r.

Swoją szansę na zwycięstwo w tegorocznej edycji Touru dostrzega w górach. „Jeśli uda mi się pokonać Contadora w górach, myślę, że będę miał spore szanse na zwycięstwo”, powiedział Ivan Basso na zakończenie wywiadu jakiego udzielił portalowi Cyclingnews.com

Galopente