Joachim Halupczok jeden z najbardziej znanych polskich kolarzy. Srebrny medalista olimpijski, mistrz świata amatorów. Znany w zawodowym peletonie jako „Achim”.

Urodził się 3 czerwca 1968 w Niwkach, syn Ryszarda i Julii, absolwent Technikum Mechanicznego. Swoją przygodę z kolarstwem zaczął w klubie LKS Ziemia Opolska, w której barwach jeździł w latach 1982 – 1989. O młodym Halupczoku mówiło się, że to następca Stanisława Szozdy. Jego talent zauważono podczas mistrzostw Polski juniorów w 1987 r. Był wszechstronnie uzdolniony, wygrywał w jeździe na czas, drużynowo, w wyścigach parami i zawodach górskich.

Brązowy medal zdobył w szosowym wyścigu indywidualnym, ale startował też na torze (srebrny medal na dochodzenie i złoty w drużynie), wygrał także rywalizację przełajowców. Dostał się do kadry narodowej, już jako 20-letni zawodnik (wraz z Leśniewskim, Jaskułą i Sypytkowskim) wywalczył na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu w 1988 r. srebrny medal w wyścigu szosowym. Przegrali złoto z NRD tylko o 7 sekund.

Eksplozja jego formy przypada na rok 1989, kiedy to wraz Jaskułą stoczył pasjonujący pojedynek z Niemcami podczas Wyścigu Pokoju. Wygrał Ampler, ale Jaskuła był trzeci, a Halupczok – czwarty.

Potem przyszły pamiętne mistrzostwa świata w Chambery. W drużynie, biało-czerwoni w olimpijskim składzie jeszcze raz przegrali z Niemcami. Tym razem różnicą 43 sekund. 26 sierpnia (podczas wyścigu indywidualnego) nastąpił srogi rewanż. Halupczok na trasie liczącej 185 km wiodącej krętymi drogami francuskiej Sabaudii zdeklasował rywali. Dwa ostatnie okrążenia pokonał samotnie, osiągając niemal 3 minuty przewagi nad grupą pościgową. Był to atak bardziej efektowny od barcelońskiego triumfu Szurkowskiego i Szozdy w 1973 r. A przecież “Achim” już wiosną pokazał co potrafi na trasie Gran Premio Liberazione. Wygrał  również prestiżowy Wyścig Dookoła Nadrenii. Był też w tym czasie już 4-krotnym mistrzem Polski: szosa indywidualnie (1989), indywidualnie na czas (1989), dwójkami (1988, 1989 z J. Magoszem) i 2-krotnym brązowym medalistą MP: wyścig górski (1988) i indywidualnie na czas (1988).

Po tychże sukcesach Halupczok przeszedł na zawodowstwo. Jeździł w grupach: Diana – Colnago – Animex (1990, gdzie dyrektorem sportowym był Czesław Lang), Del Tongo – M.G. Animex (1991, brak startów z powodu arytmii serca) i GB – MG Boy’s (1992). Lang bardzo pozytywnie wyrażał się o młodym kolarzu: „Joachim mógł stać się nowym Merckxem bądź Indurainem. Miał talent. Często musieliśmy go hamować. Wbrew pogłoskom nie był zbyt mocno forsowany. Rozpoczynał od serii “klasyków”. Po każdym dłuższym wyścigu następowała parodniowa przerwa. A przecież w pełni sezonu zawodowcy prawie nie zsiadają z rowerów.”

Pierwszy rok startów był dla Halupczoka udany (m. in. 2.miejsce w Trofeo Baracchi, gdzie brał udział wraz z Jaskułą) aż do momentu, kiedy w czasie Giro d’ Italia, będąc na 5. pozycji z powodu kontuzji kolana musiał się wycofać z wyścigu. Kontuzja szybko wyleczono i “Achim” kontynuował  starty (m. in. udany występ na Mistrzostwach Świata w Japonii, gdyby nie potrącenie na finiszu przez kibica, mógł nawet zdobyć medal).

Po zakończeniu sezonu, podczas rutynowych badań lekarskich we Włoszech stwierdzono, że Polak ma arytmię serca. Było to cios dla młodego zawodnika, który nie potrafił uwierzyć w diagnozę. W lutym 1991 r. po dalszych badaniach tym razem w Instytucie Kardiologii w Trento, zakazano Halupczokowi startów na cztery miesiące. Zakaz przedłużono następnie na cały rok. Na początku 1992 r. dolegliwości częściowo ustąpiły i kolarzowi zezwolono na powrót do peletonu. To dało nadzieję Joachimowi. Wystartował w hiszpańskiej Vuelcie, zajął 5 miejsce w Midi Libre, ale badania wykonane pod koniec sezonu znów wykazały, że arytmia się pogłębia. Tym razem diagnoza i decyzja były już jednoznaczne: koniec z rowerem i ściganiem się. Cierpiał i nigdy nie pogodził się z decyzją lekarzy.

Żyć jednak zupełnie bezczynnie nie umiał. Grywał w piłkę nożną towarzysko. Zasłabł podczas rozgrzewki w trakcie turnieju w Opolu. Zmarł w karetce nie odzyskując przytomności 5 lutego 1994. Pochowany został na cmentarzu w Osowcu.

O przyczynach śmierci 26-letniego kandydata na wielkiego kolarskiego mistrza wyrażano różne opinie. Według włoskiego trenera, Sandro Donatiego: “Przyczyną śmierci Polaka była prawdopodobnie erytropetyna, która zwiększa ilość czerwonych ciałek krwi, podnosi poziom hemoglobiny, ale wywołuje zaburzenia w pracy serca. Ponad 20 młodych kolarzy zmarło dotychczas po zażyciu EPO“. Drugą wersję przedstawił Romuald Lewicki z Zakładu Medycyny Sportowej WAM w Łodzi: “Począwszy od 1988 Achim był wielokrotnie badany. Nie stwierdzono ani wrodzonej ani nabytej choroby serca. Możliwości jego organizmu były niezwykłe. Miał natomiast problemy ze stawami kolanowymi. Dopiero w okresie choroby wyznał mi, że będąc już zawodowcem, wsiadał niekiedy na rower zaziębiony i z bólem gardła. Takie igranie z losem mogło wywołać arytmię serca i tragiczny finał. Doniesienia na temat EPO są zwykłą sensacją, on nigdy nie sięgnąłby po taki środek“.

Był żonaty, osierocił dwoje dzieci: Annę i Roberta, które otrzymują stypendium z PZKol. Od 1994 dla uczczenia pamięci znakomitego kolarza odbywa się wyścig o Memoriał Joachima Halupczoka na Ziemi Turawskiej.

Galopente

Bibliografia:

B. Tuszyński, Złota księga kolarstwa polskiego, Warszawa 1995.

B. Tuszyński, Wyścig Pokoju 1948-2001, Warszawa 2002.

foto: www.corvospro.com