Oscar Freire (Rabobank) wygrał tegoroczną edycję wyścigu Mediolan-San Remo. Po finiszu z mniejszej grupki Hiszpan wyprzedził na kresce Toma Boonena (Quick Step) oraz Alessandro Petacchiego (Lampre).

Tak jak przewidywały prognozy pogody, w Mediolanie kolarze napotkali na lekką mżawkę, niektórzy startowali ubrani w kurtki jednak z każdym pokonanym kilometrem pogoda się poprawiała. Po starcie na czele pojawili się Fabrice Piemontesi (Androni Giocattoli), Aristide Ratti (Carmiooro NGC) oraz, Diego Caccia (ISD – Neri) zyskując maksymalną przewagę sięgającą nawet do 20 minut. Na czele peletonu pojawiła się ekipa Quick Step ze swoim liderem Tomem Boonenem.

Peleton skasował odjazd i próbował nie odpuścić już nikogo, jednak udało się to Dmytro Grabovskyemu (ISD-Neri). Jednak i były mistrz świata młodzieżowców został wchłonięty przez peleton.

Mniej więcej w połowie wyścigu grupa podzieliła się na dwie części. Czujność stracił ubiegłoroczny zwycięzca Mark Cavendish. Przed Cipressę peleton połączył się, jednak na samym podjeździe znów od peletonu odstała grupka kilkudziesięciu kolarzy. Na ok. 15 kilometrów przed metą zaatakował młody Francuz, Yohan Offredo (FdJ), który zyskał niewielką przewagę i próbował samotnie podążać w kierunku mety.

Rozpędzony peleton z faworytami prowadzony przez Stefano Garzellego nie dał szans dzielnemu Francuzowi i przed szczytem Poggio został wchłonięty przez grupę.

Na 3 kilometry przed metą atakować próbowali Vincenzo Nibali (Liqiuigas), oraz Filippo Pozzato (Katiusza) jednak Włosi nie zdołali utrzymać swojej przewagi. Swoją drogą wydaje się, że finisz był idealny dla Robbiego McEwena, ponieważ w końcówce było kilka zakrętów oraz nie było jednego pociągu np. ekipy Lampre. Sprinterzy sami musieli walczyć o pozycję na finiszu, a Australijczyk jest wręcz stworzony do takich sytuacji. Niestety Katusha nie włączyła go do swojego składu na wyścig.

O zwycięstwie Milan-San Remo zdecydował więc finisz z grupki sprinterów, w którym najlepszy okazał się Oscar Freire. Hiszpan wygrał włoski klasyk po raz 3. w karierze, wyprzedzając na kresce Toma Boonena i Alessandro Petacchiego, który był osamotniony na ostatnich kilometrach wyścigu.

Pełne wyniki Mediolan – San Remo > tutaj

Zobacz finisz: