fot. Team Sky

Kolarz Team Sky Luke Rowe postanowił zabrać i wyrzucić baner nawołujący jego drużynę do powrotu do domu. Kibic, który go trzymał, krytykuje przede wszystkim Dave`a Brailsforda, zastrzegając, że nie ma nic przeciwko Chrisowi Froome`owi i jego kolegom. 

Kilku dziennikarzy widziało jak kolarz Team Sky Luke Rowe w drodze na podpisywanie listy startowej przed piątym etapem zabrał jednemu z fanów transparent z napisem „Sky Go Home”, czyli „Drużyno Sky, jedź do domu”. Początkowo Walijczyk zaprzeczał, ale ostatecznie przyznał się do tego na mecie w Quimper.

Nie sądzę, żeby to było złośliwe lub w jakikolwiek inny sposób niestosowne. Ten mężczyzna stał przed naszym autobusem, a potem przejeżdżałem obok niego, gdy jechałem podpisać listę startową. Stał obok swojego syna ubranego w koszulkę Team Sky i po prostu mu to zabrałem

– wyjaśniał Luke Rowe dziennikarzom.

Rzeczywiście, jak zwracają uwagę dziennikarze obecni na miejscu, między innymi portalu VeloNews, nie jest to poważny incydent, ale dowodzi istniejącemu napięciu między francuskimi fanami a drużyną Sky. Przypomnijmy, że Chris Froome i spółka zostali „wybuczani” podczas prezentacji drużyn przed wyścigiem, a z podobnym przyjęciem mają do czynienia każdego ranka, gdy podpisują listę startową.

Didier Bregardes, czyli właściciel transparentu z Lorient, powiedział, że jest zniesmaczony ostatnią wypowiedzią Dave Brailsforde`a, szefa Sky, na temat Davida Lappartienta. Przypomnijmy, Brailsford powiedział, że prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) ma „mentalność lokalnego francuskiego mera”.

Nie mam nic przeciwko Froome`owi czy innym kolarzom, ale chodzi o to, jak drużyną zarządza jej szef – Brailsford. Zgadzam się z tym, co powiedział wczoraj Lappartient, że Brytyjczyk go w ten sposób obraził

– powiedział Didier Bregardes.

Tymczasem Luke Rowe nie zamierza za ten incydent przepraszać i dodał, że generalnie Team Sky spotyka się z ciepłym przyjęciem.

Nie sądzę, że powinienem za cokolwiek przepraszać, czyż nie? Nie uważam również, że z jakiekolwiek powodu powinno mi być przykro. To nie była żadna wielka sprawa, tylko takie przekomarzanie się

– oznajmił Rowe, a gdy zapytano go, co zrobił z tym transparentem, odpowiedział:

Był laminowany, więc wyrzuciłem go do kosza do segregacji odpadów, bo właśnie tam jest jego miejsce.

Przypomnijmy, że Luke Rowe jedenaście miesięcy temu, podczas imprezy kawalerskiej brata, doznał zagrażającej karierze kontuzji nogi. Jego występ w Wielkiej Pętli jest czwartym z rzędu, a jego rolą jest asekurowanie liderów drużyny przede wszystkim w pierwszym, bardzo nerwowym i trudnym tygodniu rywalizacji.