fot. Mitchelton-Scott

Australijski zespół jest kolejnym, który przed Wielką Pętlą wprowadza zmiany w wykorzystywanym sprzęcie.

Jeszcze podczas Criterium du Dauphine nowe rowery testowały zespoły współpracujące ze Specialized i Trekiem. BORA-hansgrohe i Quick-Step Floors jeździły na modelach S-Works Venge ViAS Disc, a Trek-Segafredo zaprezentował Trek Madone Disc. Odświeżone, nieco zmienione, ramy to jednak niezbyt duża zmiana – dużo gorzej mają kolarze Fortuneo-Samsic, którzy tuż przed najważniejszym startem musieli przesiąść się z Look na BH.

Teoretycznie mniejszą, ale niezmiernie ważną część wymienili też zawodnicy Mitchelton-Scott. Australijska ekipa w Tour de France pojedzie na ogumieniu Pirelli PZERO Velo. Włosi wrócili do kolarstwa w zeszłym roku bazując na ogromnym doświadczeniu zdobytym w Formule 1, ale na razie nie pojawiali się w zawodowym peletonie w zbyt szerokim gronie – jedynie na rowerach Aqua Blue Sport.

Jak się okazuje – jedynie oficjalnie. W informacji od Pirelli można przeczytać, że kolarze Mitchelton-Scott testowali produkty od kilku miesięcy. W sumie PZero Velo pokonały ponad 300 000km na treningach i wyścigach, ale nigdy nie były oklejone logo producenta. Oficjalnie współpraca rozpoczęła się więc w sobotę – Simon Yates przejechał okrążenie toru Formuły 1 (Paul Ricard w Marsylii) na rowerze czasowym przy okazji rozgrywanego w zeszły weekend Grand Prix.