Thibaut Pinot (Groupama-FDJ), który po zakończeniu 20. etapu Giro d’Italia trafił do szpitala, przejdzie dwutygodniową kurację antybiotykową. Stawia to pod znakiem zapytania jego start w Tour de France, który rozpocznie się już 7 lipca.

Przypomnijmy: Francuz na izraelskich i włoskich szosach radził sobie bardzo dobrze, po 19 etapach zajmując w klasyfikacji generalnej trzecie miejsce za Christopherem Froomem (Team Sky) i Tomem Dumoulinem (Sunweb). Niestety, na trasie przedostatniego odcinka zaliczył gigantyczną, 45-minutową stratę do zwycięskiego Mikela Nieve (Sky). Przyczyną tego było skrajne wyczerpanie organizmu.

Stan Pinota był na tyle poważny, że wieczorem tego samego dnia trafił on do szpitala. Jak poinformowali przedstawiciele Groupama-FDJ, u 28-latka rozpoznano zapalenie płuc. Czeka go 12-dniowa kuracja antybiotykiem, a to stawia pod znakiem zapytania występ w Tour de France.

Trudno powiedzieć coś więcej. Dopóki Thibaut się nie wyleczy, nie możemy niczego przesądzać

– poinformował lekarz ekipy, Jacky Maillot.

Celem Pinota w Wielkiej Pętli, która rozpoczyna się 7 lipca miały być etapowe skalpy. Jak dotąd w historii swoich startów w Tour de France zanotował on dwa triumfy. W 2015 roku okazał się najlepszy na 20. etapie z metą na szczycie legendarnego podjazdu do stacji L’Alpe d’Huez, zaś trzy lata wcześniej wygrał etap 8. z finiszem w Porrentruy.