Fot. Mitchelton-Scott/Kristoff Ramon

Australijski zespół zdominował rywalizację w zawodach Velon.cc i wygrał wszystkie trzy etapy.

Hammer Series w Norwegii kończył się jazdą drużynową na czas na dystansie nieco ponad 48km. Ekipa startowały z różnicami zdobytymi dzięki przelicznikom punktowym z dwóch poprzednich dni – Hammer Climb (wyścig górski) i Hammer Sprint (wyścig sprinterski). Dość komfortową przewagę miał Mitchelton-Scott, który triumfował w dwóch poprzednich rywalizacjach.

Walka została podzielona na dwie części, zgodnie z zajmowanymi po dwóch dniach miejscami. Najpierw walczono o lokaty 8-14, a potem 1-7. W gorszej grupie jako pierwsi startowali kolarze UAE Team Emirates, ale pojechali niezbyt dobrze – dość szybko złapał ich Trek-Segafredo (start z minutą straty), a przed finiszem zawodników ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich dogonili jeszcze reprezentanci Lotto-Soudal.

W wyścigu o mistrzostwo komfortową sytuację miała drużyna Mitchelton-Scott. Dzięki wygranym w Hammer Climb i Hammer Sprint Australijczycy mieli 30 sekund przewagi nad Team Sunweb. Jako trzeci ruszyli zawodnicy Team Sky (58 sekund), a kolejne ekipy to BMC Racing Team (1’23”), Quick-Step Floors (1’46”), LottoNL-Jumbo (2’07”) i Nippo-Vini Fantini (2’27”).

W zeszłym roku kibice mogli pasjonować się fantastycznym finiszem pomiędzy Team Sky i Team Sunweb – obie ekipy, po długim wyścigu na dochodzenie, walczyły w sprincie. Wyglądało na to, że tym razem 3 zespoły będą próbowały bić się o wygraną, ale Mitchelton-Scott dość szybko zamknął wszelkie wątpliwości.

Już na końcu pierwszej rundy Sunweb miał prawie 1’30” straty. Team Sky za to zaliczył nieprzyjemną kraksę i to był koniec rywalizacji dla Michała Gołasia i jego kolegów.

Sytuacja nie zmieniała się do finiszu – Mitchelton-Scott zaliczył stosunkowo komfortowy hat-trick, a Sunweb musiał ponownie zadowolić się drugim miejscem. Na trzecią lokatę awansowali z kolei zawodnicy BMC Racing Team.