WaowDeals Pro Cycling

Aktualna mistrzyni Europy złamała obojczyk podczas Liège-Bastogne-Liège Femmes i do ścigania wróci za miesiąc.

Podobnego pecha jak Alberto Bettiol miała wczoraj Marianne Vos. Trzykrotna mistrzyni świata złamała obojczyk, ale zdołała dojechać do mety na 56. miejscu. Niestety teraz Holenderka musi zapomnieć o ściganiu na co najmniej miesiąc.

Liderka WaowDeals Pro Cycling żałuje, że będzie musiała opuścić kilka wyścigów:

Niestety nie wystartuję w GP Elsy Jacobs, Trofee Maarten Wijnants oraz Wielerfestival Aalburg. Wypadek miał miejsce przed wspinaczką na Roche-Aux-Faucons. Tempo było bardzo mocne, każda z nas chciała zająć jak najlepszą pozycję. Niestety przez spore zamieszanie zaliczyłam upadek na moją prawą stronę i skończyło się złamanym obojczykiem.

Vos wzięła z samochodu zapasowy rower i mimo bólu ukończyła rywalizację ze stratą ponad sześciu minut za Anną van der Breggen (Boels – Dolmans).

Po wyścigu udałam się do szpitala w Maastricht, w którym potwierdzono naszą wstępną diagnozę. U specjalisty w Amersfoort przeszłam udaną operację. Póki co zostanie mi na początek jazda na trenażerze. Na szczęście trening wysokościowy, który zaplanowałam na połowę maja nie jest zagrożony

– zakończyła Marianne Vos.