Fot. Team Sky

Sprawa Chrisa Froome’a wciąż nie może doczekać się rozwiązania. Według najnowszych informacji, napływających głównie z włoskich i francuskich mediów, jej status przed startem Giro d’Italia (4 maja) nie ulegnie zmianie. Głos w sprawie zabrał przed startem niedzielnego Amstel Gold Race Wout Poels, który przyznał, że cała kwestia jest niezwykle skomplikowana.

To bardzo trudne, zwłaszcza dla Chrisa. Jeżeli ma wewnętrzne przekonanie, że jest niewinny, powinien się ścigać i nie oglądać na innych. Rozumiem jednak również głosy napływające z peletonu, które każą mu trzymać się od niektórych zawodników z daleka

– mówił Poels, cytowany przez serwis indeleiderstrui.nl.

Holender, który na trasie Corsa Rosa będzie kluczowym pomocnikiem Froome’a, dodał również, że nie obawia się reakcji włoskich kibiców, którzy mogliby wyładowywać swoją niechęć do Brytyjczyka w trakcie wyścigu.

W Italii ludzie potrafią zachować pewne granice. To mnie nie martwi. We Francji może być jednak zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie „gładko”

– ocenił.

Poels startu w Amstel Gold Race nie zaliczy do udanych. W pewnym momencie rywalizacji wyraźnie osłabł i musiał się wycofać. Przed Giro czekają go jeszcze starty w dwóch pozostałych odsłonach Tryptyku Ardeńskiego.