Fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Po niedzielnym otwarciu sezonu w Sobótce, przyszedł czas na pierwszy polski wyścig etapowy w roku – Hellena Tour. Podobnie jak w poprzednich latach, kaliska impreza będzie idealnym przetarciem przed najważniejszymi krajowymi etapówkami w sezonie.

Jak już informowaliśmy wcześniej, o układzie klasyfikacji generalnej wyścigu zdecydują trzy wietrzne etapy ze startu wspólnego i jedna, stosunkowo długa czasówka. Nie dziwi więc fakt, iż zarówno zawodnicy, jak i kibice, spodziewają się rozgrywki podobnej do tej z zeszłego roku, kiedy to na płaskich etapach peleton mocno się rwał.

Już dziś kolarze powalczą na trasie dookoła Warty, która przed rokiem przyniosła nieco niespodziewanych rozstrzygnięć. Jutro zawodnikom przyjdzie za to z rana powalczyć z czasem w Opatówku, a po południu wybrać się na „przejażdżkę” do Stawiszyna. W niedzielę rywalizacja zakończy się w Kaliszu.

Podobnie jak w poprzednich latach, na starcie nie zabraknie kolarzy z krajowej czołówki. Co prawda tym razem ze startu zrezygnowała ekipa CCC Sprandi Polkowice, lecz nie oznacza to, iż na trasie zabraknie głośnych nazwisk. Do rywalizacji zgłoszonych zostało bowiem 13 zespołów z Polski i europy.

Berliner TSC e.v./Ked-Stevens Radteam Berlin/Niemcy,
Domin Sport,
GKS Cartusia Kartuzy,
KK Tarnovia Tarnowo Podgórne,
Kłajpeda Cycling Team/Litwa,
KS Pogoń Mostostal Puławy,
LUKS Trójka Piaseczno,
LKT Team Brandenburg/Niemcy,
Mix Team (KTK Kalisz, MLUKS Victoria Jarocin, Delio Gollina-Colosio/Włochy, Guerciotti Kiwi-Atlantico/Hiszpania),
Łotwa Cycling Team,
TC Chrobry Scott Głogów,
Team Hurom,
Team Ur-Krostizer Biechler/Niemcy,
Ukraina Cyclin Team,
Wibatech Merx 7R Continental Team,
Voster Uniwheels Team
Kadra Polski
Krismar Big Silvant Warmia i Mazury

Podobnie jak w poprzednich latach, do największych faworytów należeć będą sprinterzy. Ogromną ochotę na odniesienie sukcesu w tym sezonie ma Eryk Latoń, który do tej pory poznał jedynie smak triumfów etapowych. Oprócz niego, do najszybszych w peletonie należeć powinni Grzegorz Stępniak i Adrian Banaszek. Równie duża siła powinna też drzemać w ekipach zza naszej zachodniej granicy. Przed rokiem najlepszy w generalce okazał się bowiem Christian Koch.