Shimano Europe / Wouter Roosenboom

Niestety, ostatnie dni nie są najszczęśliwsze dla japońskiego giganta – Shimano. W poniedziałek, ze względu na ogromny pożar w fabryce i centralnych biurach, ewakuowanych musiało zostać ponad 200 pracowników.

Według informacji lokalnych mediów, wszystko zaczęło się około 13:45 w hali produkcyjnej, gdzie komponenty produkowane przez firmę są zabezpieczane przed korozją do końca żywotności. W wyniku pożaru ewakuowanych zostało ponad 200 pracowników, w tym załoga kwatery głównej. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Po ugaszeniu pożaru przez około 20 zastępów straży pożarnej, przyszedł czas na szukanie przyczyny swoistej katastrofy. Według pierwszych ustaleń, najprawdopodobniej za wybuch pożaru odpowiedzialna jest awaria sieci elektrycznej na czwartym piętrze fabryki. Mówi się, że chwile przed pojawieniem się ognia, można było usłyszeć kilka charakterystycznych „wybuchów”.

Na szczęście dla Shimano, Sakai stało się jakiś czas temu głównie lokacją centralnych biurowców, a lokalna fabryka jest zdecydowanie mniejsza od tych usytuowanych w innych azjatyckich państwach. Tym samym straty w skali przedsiębiorstwa nie powinny być duże.