Quick-Step Floors / © Tim De Waele

Kolumbijski sprinter drużyny Quick-Step Floors Fernando Gaviria w kraksie na szóstym etapie Tirreno-Adriatico złamał kość śródręcza. Teraz czeka go operacja i kilkutygodniowa przerwa od ścigania. 

Gaviria upadł osiem kilometrów przed metą, podczas gdy jechał w pociągu sprinterskim swojej drużyny. Przyczyną było „liźnięcie” koła kolegi. 23-latek wrócił na rower i ukończył etap, ale prześwietlenie wykazało niestety złamanie kości śródręcza.

[Gaviria] doznał złamania z przemieszczeniem pierwszej kości śródręcza lewej dłoni. Jedna z części kości przemieściła się na drugą, więc konieczna będzie operacja, by wróciła tam, gdzie powinna się znajdować. Aby dojść do pełni zdrowia będzie potrzebował około czterech tygodni. Przedtem raczej niemożliwa będzie jazda na rowerze, ponieważ dłoń musi być ustabilizowana

– poinformował lekarz ortopeda, który zrobił Gavirii badanie RTG.

Jest to druga kraksa Fernando Gavirii w tym sezonie. Pierwszą zaliczył podczas czwartego etapu wyścigu Vuelta a San Juan, doznając głębokiego rozcięcia skóry na kolanie.

Jednym z największych celów Kolumbijczyka w pierwszej części sezonu 2018 był wyścig Mediolan-San Remo, w którym przez pechowy wypadek w Tirreno-Adriatico nie wystartuje. Planował również udział w brukowanych klasykach rozgrywanych na początku kwietnia (Tour of Flanders oraz Paryż-Roubaix), ale do nich również nie zdąży się wykurować.