fot. Agata Kapusta

Trek należy do producentów, którzy produkują nie tylko rowery, ale też komplet akcesoriów. Jak sprawdzają się stroje wychodzące spod ręki amerykańskiej firmy?

fot. Agata Kapusta

Części i akcesoria Bontragera trafiają prawie w każdą półkę cenową – od najtańszych do najdroższych. By sprawdzić jak firma radzi sobie w produkcji strojów przetestowałem mniej więcej środek – czarno-szarą koszulkę Bontrager Velocis i czarne spodenki Bontrager Circuit. Chociaż nie jest to ‚komplet’, to pod względem estetycznym garderoba łączy się całkiem schludnie.

fot. Agata Kapusta

Koszulka Bontrager Velocis pochodzi z tej samej serii, co buty, które opisywałem w zeszłym roku i została wykonana w technologii Profila Dry z wstawkami Profila Cool; dzięki temu strój ma zapewniać odpowiednią wentylację w gorące dni i faktycznie jest nieźle – dodatkowo zamek na całej długości pozwala na przewietrzenie na dłuższych podjazdach. Według producenta t-shirt ma kształt dopasowany do kolarskich potrzeb – nieco dłuższy tył osłania plecy w pochylonej pozycji. Z tyłu znajdziemy też trzy otwarte kieszonki i jedną na zamek wykonaną z materiału odpornego na zachlapania – idealna na telefon (chociaż trochę mała – posiadacze większych smartfonów mogą się zawieść).

fot. Agata Kapusta

Niestety muszę przyznać, że osobiście mocno zawiodłem się na dopasowaniu, bo Bontrager obiecuje ‚odpowiedni krój poprawiający osiągi’, a górna część pleców układa się tak, że na zjazdach czujemy ciągłe trzepotanie (na szczęście nie pojawiają się dodatkowe efekty dźwiękowe). Kwestia gustu, ale jeśli strój ma pozwalać na maksimum aerodynamiki, to takie wpadki nie mogą mieć miejsca…

fot. Agata Kapusta

Spodenki należą z kolei do nieco niższej serii Circuit, ale to nie oznacza nic złego. Trek nazywa ten model przyjazny fondo, co może sugerować przeznaczenie na dłuższe jazdy. Wszystko dzięki podwójnie gęstej gąbce we wkładce Stratus inForm Bio Dynamics i znanym już z koszulki wentylowaniu Profila Cool. Na dole nogawki mamy szeroką gumę, która zapobiega przesuwaniu nogawki podczas jazdy (i faktycznie trzyma bardzo mocno).

fot. Agata Kapusta

Zupełnie czarne spodenki są proste i ładne, idealne dla kolarza, który nie chce się zbytnio wyróżniać. W czasie jazdy spełniają swoje zadanie i są bardzo wygodne – wkładka jest odpowiednio miękka i pochłania pot na tyle, że nawet po 3-4-5 godzinach jazdy nie pojawiają się odparzenia czy otarcia. Nietypowe w tej półce cenowej jest też zastosowanie czarnych szelek, które w ostatnim czasie odeszły do lamusa i zostały zastąpione przez białe, szybko żółknące paski. Plus dla Bontragera.

fot. Agata Kapusta

To, co cieszy, to odblaskowe wkładki. Bontrager mocno stawia na propagowanie bezpieczeństwa na rowerze poprzez lampki i odblaski, więc nawet na ciemnym stroju, zarówno na koszulce jak i spodenkach, znajdujemy paski odbijające światło. Jak wiadomo – bezpieczeństwa nigdy za wiele.

fot. Agata Kapusta

Niestety – koszulka i spodenki Bontrager nie spełniły moich oczekiwań. Trzeba przyznać, że ceny amerykańskiej firmy są dość wysokie, a w tym przypadku nie do końca przekłada się to na jakość. Oczywiście nie można mieć zastrzeżeń do wykonania – szwów, materiałów, wygody – ale wydając kilkaset złotych na jedną część kolarskiej garderoby oczekiwałbym nieco więcej niż „dobry”.

Koszulka Bontrager Velocis kosztuje 469zł i jest dostępna w trzech kolorach – czarnym, pomarańczowo-czerwonym i zielonym Miami.

Spodenki z szelkami Bontrager Circuit kosztują 379zł i są dostępne w dwóch kolorach – czarnym i białym.

Dystrybutor: Trek Bicycle