Fot. ©Quick-Step Floors Cycling Team/ Sigfrid Eggers

We wczorajszym programie Bistrot Vélo, transmitowanym na fanpage’u francuskiego Eurosportu, gościem Guillaume di Grazia był Julian Alaphilippe.

Walczący na trasie Paryż-Nicea Francuz, odniósł się do informacji, jaka ukazała się w mediach kilka dni temu, mówiącej o tym, że organizatorzy Wielkiej Pętli, rozważają zrezygnowanie z hostess, tak jak to uczynili w ubiegłym roku (m.in. w związku z ruchem #MeToo), organizatorzy Vuelta a España.

Na trwającym obecnie wyścigu Paryż-Nicea, którego organizatorem, podobnie jak Tour de France, jest A.S.O. (Amaury Sport Organisation), hostessy nie są obecne.

Muszą pozostać. Uważam rozważanie możliwości usunięcia hostess za skandaliczny pomysł. Jest to część historii kolarstwa, Tour de France, a nawet wszystkich innych wyścigów. Jest to dobre dla wizerunku kolarstwa jak i kobiet

– dodał zawodnik Quick-Step Floors.

Na pytanie internauty „Czego brakuje ci do Valverde?”, Julian stwierdził szczerze, że nadal znajduje się poniżej poziomu Alejandro, ale jak dodał – nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.