Niestety, nie tylko w Europie wypadki z udziałem samochodów i kolarzy stały się praktycznie codziennością. Dziś za śmiertelne potrącenie zawodnika skazany został jeden z obywateli Stanów Zjednoczonych.

Do całej sytuacji doszło podczas wyścigu Tour de Palm Springs, w okolicach wzgórz Indio. Kierujący Fordem 500 21-latek pędził około 100 mil na godzinę w pobliżu przemieszczającej się kolumny wyścigu, gdzie dopuszczalna prędkość wynosiła dwa razy mniej.

Niestety, w pewnym momencie doszło do zderzenia samochodu z dwójką kolarzy. 49-letni Mark Kristofferson poniósł śmierć na miejscu, a 50-letnia Alyson Lee Akers trafiła do szpitala z wieloma kontuzjami, głównie głowy.

Około 13:00 w sobotę, sprawca wypadku został aresztowany i osadzony w więzieniu w Indio. Póki co nie wiadomo kiedy zostanie skazany prawomocnym wyrokiem.

Według informacji policji, mimo nadmiernej prędkości, kierowca Forda musiał widzieć nadjeżdżający peleton. Nie jest jednak jasne, czy celowe działanie będzie brane pod uwagę przez sąd.