Fot. Movistar Team

Alberto Contador oraz Ivan Basso polecieli do Kolumbii, by przy okazji odbywającego się tam wyścigu Oro y Paz ustalić warunki udziału ich kontynentalnej drużyny Polartec-Kometa w przyszłorocznej edycji. Przy okazji spotkali się z ogromnym zainteresowaniem mediów i kibiców. 

Kolumbijska Federacja Kolarska chciała zaprosić drużynę Polartec-Kometa już na tegoroczną, inauguracyjną edycję wyścigu Oro y Paz, ale ta miała zobowiązania wobec hiszpańskiej „etapówki” Volta a la Comunitat Valenciana. Zaległość tę uda się nadrobić już w 2019 roku, a więc tym samym ekipa zarządzana przez Ivana Basso i ścigająca się pod auspicjami fundacji Alberto Contadora jest pierwszą, której start ogłoszono.

„El Pistolero” od czasu zakończenia kariery (po La Vuelcie 2017) nie zwalnia tempa, podróżując po całym świecie i wypełniając obowiązki sponsorskie i ambasadorskie. Właściwie wszędzie, gdzie się pojawi przyciąga ogromną uwagę mediów i kibiców. Nie inaczej było podczas trzeciego etapu Oro y Paz. Swobodny powrót z miejsca dekoracji uniemożliwili mu kibice, a organizatorzy wyścigu postanowili zorganizować z nim oraz z Ivanem Basso półgodzinną konferencję prasową.

To niesamowite, w jaki sposób traktują mnie tu ludzie od momentu, gdy przyjechałem. Gdziekolwiek w świecie spotykałem Kolumbijczyków, zawsze uważali mnie za swojego, więc wspaniale jest tutaj być i ich poznać.

Naprawdę zaskoczyło mnie, jak podchodzą do kolarstwa. Finisz dzisiejszego etapu był wyjątkowy – właściwie nie wiedziałem, czy jestem na Tour de France czy na Oro y Paz. Mam nadzieję, że atmosfera zabawy utrzyma się do samego końca

– powiedział Alberto Contador.

Ivan Basso z kolei, jak przystało na menadżera, zawiesza oko na młodych i zdolnych Kolumbijczykach, którzy być może w przyszłości założą koszulkę Polartec-Kometa.

Interesujemy się kolumbijską młodzieżą. Mam nadzieję, że niektórzy z nich będą częścią naszej drużyny w kolejnej edycji Oro y Paz. Jestem bardzo zadowolony z mojej roli menadżera, z tego że mogę pracować nad rozwijaniem tego projektu

– powiedział Ivan Basso.

Alberto Contador poza nieustannie ciekawymi jego osoby przedstawicielami mediów i fanów spotkał również byłego kolegę z drużyny Jarlinsona Pantano, z którym ścigał się w Trek-Segafredo. Nie szczędził mu komplementów i wyraził nadzieję, że w tym sezonie pokaże, na co go stać, bo jego zdaniem jest świetnym kolarzem i jednocześnie jednym z najbardziej sympatycznych.