Fot. EF Education First - Drapac

Kolarska telenowela, której głównym bohaterem jest Chris Froome, zatacza kolejne koło wokół kolarskiego światka. Dziś głos w sprawie zabrał menadżer ekipy Education First, Jonathan Vaughters.

Od kilku tygodni, złamanie przepisów dopingowych przez Chrisa Froome’a jest tematem numer jeden w kolarskim światku. Tym samym swoje zdanie na temat całej sytuacji zabrali już niemal wszyscy, którzy od lat tworzą kolarską rodzinę. Dziś swoje trzy grosze dorzucił menadżer Jonathan Vaughters, który przyznał, że czterokrotny zwycięzca Tour de France powinien zrezygnować ze startów do czasu wyjaśnienia sprawy.

Z jednej strony wygląda to jak jego sprawa prywatna, a w związku z tym ma pełne prawo do ścigania się. Z drugiej strony jego wpadka to sprawa publiczna. Tym samym, na każdym wyścigu będzie w samym centrum uwagi, a same rezultaty zejdą na drugi plan. To już jest krzywdzące dla kolarstwa. Według mnie, honorowym zachowaniem z jego punktu widzenia byłoby odpuszczenie ścigania do momentu, aż wszystko się wyjaśni. W ten sposób pokazałby, że zależy mu na kolarstwu

– powiedział Vaughters.

Jeden z najbardziej charyzmatycznych menadżerów zespołów World Tour wyraził też pewne zrozumienie dla Brytyjczyka. Mimo to, pozostaje nieugięty.

W pełni rozumiem jego prawo do obrony, gdyż przy każdej wpadce, która nie była w pełni celowym i zdecydowanym przekroczeniem przepisów, jest to naturalne działanie. Mimo wszystko uważam, że najlepiej byłoby, gdyby do wyjaśnienia sprawy odpuścił ściganie. Oczywiście biorę pod uwagę, że jest niewinny, lecz gdyby sam się wycofał, wówczas nie narobiłby aż tyle medialnego szumu

– dodał Amerykanin.

Już za kilka dni, Chris Froome rozpocznie swój sezon wyścigiem Vuelta a Andalucia Ruta del Sol.