Trek-Segafredo

Amerykański zespół pracuje z doktorem Mikem Mariciem nad poprawieniem pracy układu oddechowaego.

Dr Mike Maric twierdzi, że z odpowiednią techniką można bardzo poprawić oddychanie. Jako przykład podaje badania, według których ludzki mózg uszkadza się po trzech minutach bez dostarczania tlenu, a jednocześnie profesjonalni nurkowie potrafią wstrzymać oddech na 8-10 minut i wychodzą z tego bez szwanku. Jak to jednak ma pomóc kolarzom?

Jesteśmy przyzwyczajeni do czytania o sportowcach z pojemnością płuc pięciu czy sześciu litrów, ale elastyczność układu oddechowego, którą rozwinęli nurkowie pozwala na uzyskanie ekwiwalentu 11-12 litrowych płuc, a nawet więcej. Pokazałem chłopakom nowe techniki, nowe ćwiczenia. Wszyscy mówią o treningu, wielu patrzy na suplementy i odżywianie, ale niewielu myśli o technikach oddychania. Myślę, że to jest „teraz” w kwestii poprawiania; nie melodia przyszłości, ale teraźniejszość

– mówi Maric.

Członek Uniwersytetu Pavia we Włoszech jest też byłym mistrzem świata i rekordzistą świata w freedivingu, a więc nurkowaniu bez wspomagania butlą z tlenem. Swoich technik Maric nauczył się pracując z legendą tej dyscypliny Umberto Pelizzarim, który potrafił „zejść” na głębokość 131m. Pelizzari mocno rozwinął swój sport i również wypracował sporo treningów.

Myślę, że trening oddychania może ułatwić radzenie sobie ze stresem, poprawić wydolność i regenerację. Wiemy, że można zmniejszyć zużycie tlenu i w ten sposób zwiększyć jego obecność w mięśniach, a co za tym idzie – moc. Okej, to nie jest prawda, że oddychanie jest wszyskim, bo sport jest bardzo kompleksowy i zależy od wielu czynników. Jedno jest pewne: jeśli nie potrafisz kontrolować oddechu, to nie będziesz w stanie kontrolować ciała i umysłu.

Problemem może być jednak przełożenie treningów na sytuacje wyścigowe. Ćwiczenia wykonywane są w cichym pokoju, ale podczas rywalizacji spokoju z pewnością zabraknie.

Nauczyć się oddychać przeponą w cichym pokoju nie jest tak ciężko, ale przełożyć to na wyścig jest już gorzej. Prawdziwym problemem jest jednak zrozumienie tego, co tak naprawdę robimy, bo nie jest łatwo wiedzieć jak poruszać przeponą, jak zwiększyć jej elastyczność – nie można jej zobaczyć, więc jest to trudne. Najpierw musimy zawodnikom dać tę jakość, świadomość, a dopiero przenosimy się na treningi kolarskie

– zakończył.