Michał Kwiatkowski / Twitter

Velon.cc zmierzył dzisiaj wyniki, jakie osiągnął Michał Kwiatkowski na etapie Vuelta a la Comunitat Valenciana.

Mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas wykazał się sporą aktywnością na trudnym, górskim etapie. Kwiato rozpoczyna w Walencji sezon i nie walczy o wygraną, ale pokazał, że ściganie w Hiszpanii może być bardzo dobrym, mocnym treningiem w drodze do kwietniowych klasyków w Ardenach.

Nieco za połową królewskiego etapu Polak zaatakował z peletonu i starał się dogonić ucieczkę. By oderwać się od peletonu kolarz Team Sky musiał przez ponad 5 minut (dokładnie 5’42”) naciskać na pedały z mocą 403W (prawie 6W/kg). Warto zauważyć, że najmocniejsza minuta to 407W, a więc Kwiato jechał bardzo równo, jak na mistrza czasówek przystało.

Za zjazdami i na początku kolejnej wspinaczki Michał Kwiatkowski dogonił ucieczkę. By tego dokonać gonił przez ponad 12 minut ze średnią mocą 342W (przy wadze Polaka – około 5W/kg) z najmocniejszą minutą równą 413W. Akcja zawodnika Team Sky skończyła się na dojeździe do finałowego podjazdu, niecałe 15km przed metą.

Analizując wyniki osiągnięte przez Kwiatkowskiego można łatwo zauważyć, że Polak dopiero rozpoczyna sezon i jest daleki od życiowej formy. Moc w granicach 6W/kg dla najlepszych zawodowców jest poziomem tzw. FTP, a więc powinni taką utrzymywać przez około godzinę. Zachowajmy jednak spokój – do Ardenów (pierwszego celu Kwiato) jeszcze daleko.