Fot. Giro d`Italia

Trener Vincenzo Nibaliego (Bahrain-Merida), Paolo Slongo, potwierdził dziennikowi „La Gazzetto dello Sport”, że jego podopieczny ma zielone światło, jeśli idzie o debiut w wyścigu Ronde van Vlaanderen. 

Vincenzo od długiego czasu wyraża chęć wystartowania w Ronde van Vlaanderen, a my nie mamy nic przeciwko temu. W ciągu ostatnich dni intensywniej o tym dyskutujemy i z naszej strony ma on zielone światło

– zadeklarował Paolo Slongo.

„Rekin z Messyny” był bliski debiutu we „Flandryjskiej Piękności” w 2014 roku. Miał to być solidny trening przed brukowanymi odcinkami w Tour de France, ale ostatecznie Astana (ówczesna drużyna Nibaliego) zarzuciła ten pomysł. Jak się później okazało, bez negatywnych konsekwencji, ponieważ Nibali zwyciężył w klasyfikacji generalnej Wielkiej Pętli, deklasując na brukach swoich rywali.

W tym roku sytuacja jest niemal identyczna, ponieważ na trasie Tour de France ponownie znajdą się odcinki znane z wyścigu Paryż-Roubaix. Będzie to podczas dziewiątego etapu, a kolarze przejadą po kocich łbach w sumie 21,7 km, odwiedzając piętnaście sektorów.

Według włoskiej gazety, otoczenie Sycylijczyka intensywnie przygotowuje „operację Flandria”, włącznie ze sprawnym logistycznie przetransportowaniem Vincenzo Nibaliego do Kraju Basków, gdzie dzień po Ronde van Vlaanderen rozpocznie się Vuelta al Pais Vasco, wyścig przygotowujący kolarzy chcących rywalizować w ardeńskich klasykach, a takie właśnie plany ma lider Bahrain-Merida.

Przypomnijmy, że Vincenzo Nibali z opóźnieniem rozpocznie sezon 2018 z powodu tzw. grypy żołądkowej, która nie pozwoliła mu wystartować w argentyńskim wyścigu Vuelta a San Juan. Następnym na liście startów jest Dubai Tour, który rozpocznie się 6 lutego.