Fot. Gent-Wevelgem

Flandria, północny region Belgii uznawany za matecznik kolarstwa, zgłosi chęć zorganizowania mistrzostw świata w 2021 roku. 

Flandria jest kolarstwem. Ostatnio zorganizowaliśmy mistrzostwa świata w Zolder w 2002 roku. Teraz mamy szansę mieć je u siebie ponownie w jubileuszowym 2021 roku [w 2021 roku minie sto lat od momentu, gdy mistrzostwa świata odbyły się we Flandrii po raz pierwszy w historii – przyp. M.W.]

– powiedział flamandzki minister sportu Philippe Muyters.

Trasa światowego czempionatu w 2002 roku nie zawierała legendarnych, brukowanych podjazdów znanych z wyścigów Ronde van Vlaanderen, Gandawa-Wevelgem czy E3 Harelbeke. Walkę o tęczową koszulkę stoczyli sprinterzy. Jako pierwszy linię mety przekroczył Mario Cippolini przed Robbiem McEwenem i Erikiem Zabelem.

Zorganizowanie mistrzostw świata byłoby dla nas wielkim wydarzeniem – nie tylko dla kibiców, którzy mieliby okazję oglądać najlepszych kolarzy na świecie przez kilka dni z rzędu, ale także dla wizerunku Flandrii na świecie

– wtórował Muytersowi premier Flandrii Geert Bourgeois.

Jeśli Flandria po dziewiętnastu latach ponownie zostałaby gospodarzem jednego z najbardziej prestiżowych wyścigów kolarskich na świecie, kibice mogliby ostrzyć sobie zęby na najbardziej ekscytujące mistrzostwa świata we współczesnej erze kolarstwa. Wizyta na popularnych „muurach” – Paterbergu, Koppenbergu oraz Muur van Geraardsbergen gwarantowałaby rywalizację na wysokim poziomie okraszoną wspaniałą atmosferą.

Chęć kandydowania należy zgłosić do czerwca, natomiast decyzję, kto będzie gospodarzem mistrzostw świata Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) ogłosi we wrześniu.