fot. Israel Cycling Academy

Ucieczka z kraju, próba odnalezienia się w nowej rzeczywistości, odkrycie nowej pasji i ostatecznie podpisanie zawodowego kontraktu. Poznajcie historię Aweta Gebremedhiniego, nowego nabytku Israel Cycling Academy.

Awet Gebremedhin to 25-letni Erytrejczyk, który od najmłodszych lat związany jest z rowerem. Ostatnie lata nie były jednak dla niego łatwe. Po ucieczce z kraju i przybyciu do Szwecji w 2013 roku, Gebremedhin przez 18 miesięcy starał się o status uchodźcy, który ostatecznie udało mu się uzyskać. Kolejne tygodnie były już drogą po marzenia.

Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Czekałem na tę szansę przez całe życie. W międzyczasie zdążyłem już stracić nadzieję, lecz jak widać, cuda się zdarzają. Wyjście z tak głębokiej ciemności jest czymś niezwykłym

– powiedział kolarz Israel Cycling Academy w rozmowie z cyclingnews.

Co ciekawe, Gebremedhin od dziecka czuł miłość do kolarstwa. Wszystko zaczęło się około 13 lat temu, kiedy dystans 15 kilometrów dzielący jego dom od szkoły zaczął pokonywać rowerem.

Kiedy wszedłem na kolejny poziom edukacji, najbliższa placówka była oddalona o 15 kilometrów. Wówczas mój tata postanowił wydać oszczędności na rower, który ułatwiłby mi dostawanie się do szkoły. Od tego wszystko się zaczęło

– dodał Erytrejczyk.

Kiedy w 2013 roku Gebremedhin uciekł z kraju po bardzo dobrych występach w lokalnych wyścigach, czekał go jeden z najtrudniejszych okresów w życiu.

Kiedy wyjechałem, miałem świadomość, że wracając do domu, na pewno nie zostanę profesjonalistą. 18 miesięcy spędzone w Szwecji bez jakiegokolwiek azylu było najgorszym okresem mojego życia. Nie mogłem wielce pokazywać się na ulicach, jednocześnie bardzo mało jedząc. Wiedziałem, że tylko w ten sposób będę w stanie jakoś to przetrwać. Rozumiałem też, że tak długi okres czasu bez jazdy na rowerze może pozbawić mnie marzeń, ale nie chciałem się poddać. Gdy otrzymałem status uchodźcy, przez 3 miesiące zbierałem puszki i butelki po piwie, by mieć za co żyć. W końcu było mnie stać na rower, kask i buty. Wówczas wróciłem do treningów

– powiedział z niemałą dumą Gebremedhin.

Erytrejczyk swoją karierę rozpoczął w Holandii, w amatorskim zespole Marco Polo. Jego wyniki były na tyle zadowalające, iż ekipa Israel Cycling Academy zaproponowała mu miejsce w „drużynie rezerw”. Wówczas do Aweta uśmiechnęło się szczęście. Z miejsca w pierwszej drużynie zrezygnował bowiem Ahmet Orken, a Erytrejczyk wskoczył na jego miejsce.