Fot. Katusha-Alpecin

26-letni Amerykanin Ian Boswell odnajduje siebie na nowo w drużynie Katusha-Alpecin, ma osobiste cele bycia liderem w mniejszych wyścigach i chce pomóc Ilnurowi Zakarinowi wejść na szczyt. 

Pierwsze pięć sezonów profesjonalnej kariery kolarskiej Ian Boswell spędził w drużynie Sky, gdzie był pomocnikiem, ale nie ekskluzywnym, liderów – Chrisa Froome`a i Gerainta Thomasa. Jednymi z jego największych osiągnięć są piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Tour of California (2017) oraz trzecie miejsce na 11. etapie Vuelta a España 2015.

Największą zmianą jest dla mnie to, że ponownie zrozumiałem, dlaczego jestem kolarzem. Przejście do drużyny, która wierzy we mnie i ufa mi jako kolarzowi jest dla mnie czymś bardzo ważnym. Na nowo odnalazłem chęć do ciężkiego trenowania, robienia poświęceń będąc w Europie, podczas gdy moja narzeczona przebywa w Stanach. Może to zabrzmi jak banał, ale Katusha-Alpecin jest dla mnie nowym otwarciem

– powiedział Ian Boswell portalowi VeloNews.

W Team Sky Amerykanin z Oregonu musiał ciężko pracować, by znaleźć się w składach, których liderami byli Froome lub Thomas, jednak nigdy nie udało mu się wystartować w Tour de France. Wszystko wskazuje na to, że nadrobi tę zaległość w barwach Katushy-Alpecin. Boswell znalazł bowiem wspólny język z Ilnurem Zakarinem, zwycięzcą Tour de Romandie, etapu w Giro d`Italia i trzecim kolarzem La Vuelty 2017.

Bardzo dobrze porozumiałem się z Zakarinem. To jest właśnie to, co chciałem robić w Sky – być pomocnikiem Froome`a w górach, ale nigdy nie dosięgnąłem tego najwyższego szczebla kolarzy mu pomagających. Mam jednak nadzieję, że zrobię to dla Zakarina i dla Katushy-Alpecin

– powiedział Boswell.

Wyżej wymienione sukcesy Ilnura Zakarina mówią wystarczająco dużo o jego talencie i potencjale, ale dla międzynarodowego grona kibiców Tatar pozostaje nieco wycofany i nieodgadniony, z pewnością przede wszystkim z powodu słabej znajomości języka angielskiego.

On nie mówi płynnie po angielsku, ale uczy się i jeśli czuje się w czyimś towarzystwie komfortowo, radzi sobie. Jest miłym, przyjaznym, ciężko pracującym i zabawnym facetem. Mam do niego duży szacunek jako do kolarza. Ostatnią Vueltę skończył na trzecim miejscu, nie mając wielkiego wsparcia w górach. Mam nadzieję pomóc mu tam, gdzie będzie tego potrzebował, by osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty

– dodał Ian Boswell.

Wcześniej zarejestrowana w Rosji, od 2017 roku Katusha-Alpecin ściga się z licencją szwajcarską. W związku z obecnością niemieckich gwiazd takich jak Tony Martin i Marcel Kittel jest w niej obecny wpływ kultury niemieckiej, mimo to Boswell twierdzi, że oficjalnym językiem w drużynie jest angielski.

W Sky dobrze rozumiałem się z brytyjskimi kolarzami, rozumiejąc ich język i kulturę, ale w Katushy zdecydowanie czuje się ducha międzynarodowego. Dobrze jest być w drużynie, która darzy cię szacunkiem. Zdobyłem doświadczenie i mogę się nim dzielić z innymi. To jest rola, którą zamierzam odgrywać

– zakończył Boswell.