Fot. BMC Racing Team / (c) TDWSport.com

Fan Juventusu i jednocześnie ostatni pomocnik Richiego Porte`a w górach, Damiano Caruso (BMC), użył piłkarskiego porównania, by zobrazować siłę drużyny Sky w wielkich tourach. On sam i jego drużyna stoją przed trudnym zadaniem zdobycia maillot jaune, ale mimo to ponownie się go podejmą. 

Jestem fanem Juventusu, więc mogę dokonać takiego porównania, że Team Sky jest jak Barcelona lub PSG, a BMC jak Juventus. Jesteśmy dobrzy, ale nie jesteśmy najlepszą drużyną w wielkich tourach.

Składa się na to kilka powodów, m.in. budżet. Jeśli zsumujesz pensje, które otrzymywała cała dziewiątka w Tour de France 2017, to ile to będzie? Może 15-20 milionów euro. To oznacza, że jeśli my popełnimy błąd to dla nas koniec. A przecież nie możemy tego uniknąć, czego dowodem jest ostatnia edycja. Dobrze, to co stało się Richiemu nie było błędem, tylko wypadkiem, ale po jego wycofaniu nie mieliśmy drugiej karty, którą moglibyśmy grać. Drużynie Sky nie przytrafiają się takie sytuacje – nie wiem czy to jest szczęście czy nie

– opowiadał Damiano Caruso portalowi Cyclingnews.

Caruso później niż zwykle rozpocznie sezon, by szczytową formę osiągnąć w lipcu. W Tourze jak zwykle będzie lojalnym przybocznym Tasmańczyka, który zamierza raz jeszcze podjąć próbę walki o podium albo nawet o zwycięstwo. W warunkach, w których górskie podjazdy dominuje Team Sky, zadaniem Włocha będzie zapewnienie swojemu liderowi jak najlepszej pozycji przed zjazdem.

Są takie momenty w wyścigu, w których nie możesz zrobić po prostu nic. Ich tempo jest tak duże, że pozwala tylko i wyłącznie na siedzenie na kole. Bywało, że przyspieszenia na podjazdach miały miejsce dopiero pięćset metrów przed szczytem, ponieważ wtedy każdy walczy o pozycję przed zjazdem. Moim zadaniem będzie zapewnienie Richiemu jak najlepszej pozycji przed zjazdem, a następnie ochranianie go na nim

– wyjaśnił Damiano Caruso.

Przed sierpniem i wrześniem Włoch będzie chciał zregenerować siły i w dobrej formie przystąpić do hiszpańskiej Vuelty i mistrzostw świata. W Tour de France 2017 zajął jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej.