fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Magazyn La Canard Enchaine informuje, że dwaj poważani sędziowie rozpoczęli śledztwo w sprawie domniemanego dopingu mechanicznego.

Według francuskiego tygodnika Claire Thepaut i Serge Tournaire zostali przypisani do sprawy, by przyjrzeć się możliwemu dopingowi na najwyższym poziomie, który „wspierał znanych kolarzy, pozwalając im na wykorzystywanie ostatnich wynalazków w dziedzinie silników elektrycznych”. Śledztwo ma też zbadać „powiązania międzynarodowych drużyn, prywatnych firm oraz najważniejszych autorytetów kolarstwa”.

Gazeta informuje, że największe wątpliwości wzbudziła znakomita jazda w wysokich górach – podejrzewa się, że zawodnicy mogli pójść dalej, poza biologiczny doping znany od wielu lat. Sędziowie są wspierani przez policję kryminalną Francji.

Portal cyclingnews skontaktował się w tej sprawie z Międzynarodową Unią Kolarską. UCI poinformowała, że wie o doniesieniach La Canard Enchaine i cieszy się z każdej pomocy w tej materii, która jest jednym z największych priorytetów obecnego prezydenta Unii. UCI oferuje „wszelką możliwą pomoc”.

Pierwsze doniesienia o możliwym dopingu mechanicznym pojawiały się jeszcze w pierwszej dekadzie obecnego wieku, a największe oskarżenia zostały wymierzone w Fabiana Cancellarę. Dotychczas, pomimo wielu badań i prześwietleń, UCI tylko raz zdołała złapać zawodowca na próbie takiego oszustwa – nieszczęśnikiem okazała się belgijska kolarka przełajowa Femke Van den Driessche (za ten czyn otrzymała sześcioletnią dyskwalifikację).