Michał Kapusta / naszosie.pl

Dopingowa afera z Chrisem Froome’m w roli głównej zaczyna zbierać poważne żniwo. Geraint Thomas przyznał dziś, że podczas Tour de France 2018 ma zamiar jechać na swoje konto.

Ostatnie dni są dla zespołu Sky bardzo nerwowe. Prawdopodobna wpadka Chrisa Froome’a bardzo mocno podzieliła nie tylko peleton, ale i kolarzy brytyjskiego zespołu. W rozmowie z cyclingnews Geraint Thomas przyznał, że wierzy w czystość swojego kolegi, lecz mimo to, podczas przyszłorocznego Tour de France, ma zamiar pojechać na swoje konto.

Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że wierzę w to, co mówi Chris. Nie sądzę, aby zrobił cokolwiek niedozwolonego. To po prostu bardzo trudna sytuacja. Nie znam do końca wszystkich szczegółów, ale znając Chrisa, na pewno nie jest to dla niego lekkie i łatwe. W pełni go wspieram i wierzę, że nie oszukiwał. Przykro mi z powodu pewnego upadku reputacji jego i całego zespołu.

Ostatnio na spokojnie usiadłem z Dave’m i Tim’em, by porozmawiać o przyszłorocznej Wielkiej Pętli. Jeśli Froome pojedzie Giro, wówczas chciałbym, by moim głównym celem było Tour de France. Chcę tam pojechać w jak najlepszej formie, a też nie wiadomo jak Chris poczuje się po ciężkim ściganiu we Włoszech

– powiedział Thomas.

Niewykluczone, że jeszcze przed końcem roku poznamy pierwsze decyzje odnośnie ewentualnej kary dla Chrisa Froome’a. Tym samym szybko może wyjaśnić się sprawa kalendarza startowego Walijczyka.