fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Spełniło się marzenie wielu – Chris Froome w dniu prezentacji Giro d’Italia potwierdził, że pojawi się na starcie w Izraelu. Ponadto dowiedzieliśmy się, że Brytyjczyk urodzony w Kenii podejmie wyzwanie zdobycia dubletu Giro-Tour. 

Plotki o starcie Froome’a we Włoszech pojawiały się od dawna, ale sam zainteresowany nie chciał zabierać głosu. Wszystko wyjaśniło się w dniu prezentacji 101. edycji Giro d’Italia – czterokrotny zwycięzca Tour de France opublikował krótkie nagranie, w którym potwierdza start w wyścigu.

Znajduję się w wyjątkowej sytuacji, ponieważ mając na koncie dublet Tour-Vuelta stoję przed szansą zwycięstwa w wielkim tourze trzeci raz z rzędu. To bardzo ekscytujące, ponieważ podejmuję wyzwanie, którego prawdopodobnie nikt się nie spodziewał. W ten sposób mam całkowicie nową motywację, by osiągnąć w przyszłym roku coś wyjątkowego.

Czuję, że w pewnym sensie moja kolarska kariera rozpoczęła się we Włoszech. Mieszkałem tam trzy lata i to także tam rozpocząłem profesjonalną karierę kolarską. Zatem wracając na Giro w pozycji, w której obecnie się znajduję i stojąc przed taką okazją, czuję, że moja kariera zatacza koło

– powiedział Chris Froome w oficjalnym oświadczeniu drużyny Sky.

Lider Team Sky przyznał również, że w gronie zespołu już od jakiegoś czasu rozmawiali o tym, by spróbować podjąć wyzwanie zwycięstwa w Giro d`Italia i Tour de France w jednym sezonie. Jednym z argumentów przemawiających „za” jest dodatkowy tydzień dzielący obie „trzytygodniówki”.

To coś nad czym w drużynie zastanawialiśmy się bardzo mocno i o czym rozmawialiśmy wiele. Myślę, że wygranie Giro i Touru we współczesnej erze kolarstwa byłoby nie lada wyczynem, ale to, co osiągnęliśmy w tym roku bardzo mnie zmotywowało.

Kolejnym czynnikiem na plus jest dodatkowy tydzień dzielący Giro i Tour. To dodatkowy tydzień na odpoczynek i przygotowania niż normalnie. Myślę, że dzięki temu to staje się bardziej wykonalne

– dodał Froome.

Będzie to trzeci start Froome’a w Giro d’Italia, ale pierwszy odkąd Brytyjczyk stał się najlepszym specjalistą od Wielkich Tourów. Dotychczas zdobywca dubletu Tour de France – Vuelta a Espana we Włoszech raz był trzydziesty drugi, a raz nie ukończył rywalizacji. W przyszłym sezonie lider Team Sky postara się powtórzyć swoje osiągnięcie z kończącego się sezonu i triumfować w dwóch Wielkich Tourach z rzędu – tym razem zamiast Touru i Vuelty na cel obrał sobie Giro i Tour.

Team Sky wielokrotnie próbował wygrać Giro d’Italia, ale kolarzy brytyjskiej grupy zawsze prześladował pech – jeśli nie choroba, to kraksa wywołana przez motocyklistę.

Michał Kapusta/Marta Wiśniewska