Michał Kapusta / naszosie.pl

Stephen Costello winę za pozytywny wynik kontroli zrzuca na żonę.

60-latek został złapany 20 maja 2017, po jeździe indywidualnej na czas na 25 mil Stone Wheelers. W organizmie kolarza wykryto stymulant 1,3-Dimethylbutylamine (DMBA), ostarynę (steryd wspomagający budowę masy mięśniowej, siły i wytrzymałości) oraz GW1516 (poprawia spalanie tkanki tłuszczowej i wytrzymałość). Sam zainteresowany twierdzi, że środki były, bez jego wiedzy, wrzucane do smoothies przez żonę.

Costello zeznał, że myślał iż spożyty przez niego posiłek został przygotowany z owoców, lodu i warzyw. Jego żona, słysząc jak mąż uskarża się na swoją wagę, zaczęła mu dosypywać suplementy – GW Stamina, tabletki dietetyczne i L-Karnitynę. Pani Costello wiedziała, że mąż nie zgodzi się na przyjmowanie środków, dlatego o niczym go nie informowała, żeby, gdy już zrzuci kilogramy, móc stwierdzić „a nie mówiłam?”.

Narodowa Komisja Antydopingowa nie uwierzyła tłumaczeniom Anglika i skazała go na 4-letnią dyskwalifikację. Tym samym Costello został już szóstym amatorem ścigającym się w narodowych czasówkach, który odbywa karę za doping.