fot. Marek Bala / naszosie.pl

Włosi mogą „odzyskać” mistrzostwa świata po siedmiu latach od czempionatu we Florencji.

UCI potrzebuje jedynie kilku szczegółów, by zapewnić Vicenzy organizację mistrzostw świata. Po pierwsze – komitet organizacyjny musi uzyskać pełną zgodę od włoskiego rządu. Chociaż teoretycznie impreza została już wpisana w budżet na 2020 rok, to według informacji La Gazetta dello Sport sytuacja jest dość skomplikowana. 19 września UCI dało włochom sześć tygodni na uzyskanie potrzebnych dokumentów, również gwarancji finansowych.

Co ciekawe i dość zaskakujące, to nie ma żadnych problemów z pieniędzmi, ale wciąż pojawiają się polityczne „przepychanki”. Region Wenecji Euganejskiej wyraził pełne poparcie, ale minister sportu Luca Lotti nie jest już w pełni przekonany. Problemem mogą być m.in. zbliżające się wybory i referendum w Wenecji. Sześć tygodni mija 5 listopada, ale La Gazetta twierdzi, że komitet dostanie czas do 2 lutego dzięki wsparciu Renato Di Rocco. Wiceszef UCI mocno popiera kandydaturę, która przywróciłaby mistrzostwa do Włoch siedem lat po wyścigom we Florencji.